Harry i Meghan wprawdzie zrezygnowali z życia w rodzinie królewskiej, ale nie unikają kontaktów z mediami. Mimo rozczarowania, jakim okazały się być dla nich brytyjskie tabloidy, w Ameryce książę i jego żona coraz chętniej otwierają się na wywiady. Prawdziwą "bombę" dla swoich fanów przygotował James Corden, który Harry'ego zaprosił na przejażdżkę po Los Angeles!

Harry i Meghan goścmi Jamesa Cordena

Przyjaciel Harry'ego, uznany brytyjski dziennikarz, od lat realizuje swoje kultowe już show w USA. Kwestią czasu było, kiedy zaprosi księcia do jednego z odcinków. James przepytywał Harry'ego m.in. na okoliczność pierwszego spotkania eks-rojalsa z Meghan:

Już podczas drugiej randki pomyślałem, że to coś wyjątkowego. Czuliśmy się ze sobą niezwykle komfortowo. Umawianie się ze mną jak i z każdym członkiem rodziny królewskiej, wywraca życie do góry nogami - wyznał szczerze Harry

Zapytany o to, jak wygląda ich rutyna dnia codziennego, Harry odpowiedział, że skupia się ona aktualnie głównie na Archiem:

Wieczorami kąpiemy go, czytamy mu książki, kładziemy do łóżka, zamawiamy coś do jedzenia albo gotujemy,oglądamy telewizję - zaznaczył Harry.

Harry przyznał też, że oglądał kultowy już serial "The Crown":

Jest dosyć luźno oparty na realiach życia w rodzinie królewskiej, ale i tak wolę to, co pokazuje serial niż fikcję, jaką przedstawiają media. Mam z tym duży problem.

Harry otworzył się również na temat ojcostwa

Mój syn ma 1,5 roku. Jest najbardziej niesamowitą osobowością w moim świecie. Mówi, śpiewa. Jego pierwsze słowo to "krokodyl". (...) Co ciekawe, moja babcia zapytała Archiego, co chciałby dostać pod choinkę. I wiesz, co dostał? Gofrownicę!

Książę nie unikał też tematu odejścia z rodziny królewskiej. Jak sam przyznaje, poniekąd zmusiła go do tego sytuacja, w jakiej on i Meghan znaleźli się po nagonce medialnej:

Nie odszedłem, raczej się wycofałem. To bardzo trudne środowisko, myślę, że wszyscy widzieliśmy, co zrobiła nam brytyjska prasa. To zniszczyło moje zdrowie psychiczne, to było toksyczne.

Cały wywiad zobaczycie w naszej galerii. Przez chwilę pojawia się w nim również Meghan Markle.