"50 twarzy Greya" to absolutny kinowy hit tego roku. Przynajmniej pod względem zarobkowym. Chociaż film zarobił blisko 600 milionów dolarów, wielu fanów erotyku było rozczarowanych po premierze twierdząc, że film wypadł marnie w porównaniu do książki.

W internecie nie brakowało komentarzy sugerujących, że sceny seksu, które miały być kluczowym motywem produkcji zostały pokazane zbyt łagodnie i nudno.

Największe zarzuty powędrowały w stronę Jamiego Dornana, który, wcielając się w postać kochającego ostry seks Greya, ani razu nie zaprezentował swojego przyrodzenia, co zasmuciło zwłaszcza damską część widowni...

Skargi chyba dały do myślenia producentom filmu, bo już teraz rozpoczęli plany odnośnie nakręcenia odważniejszych scen w drugiej części erotyku.

Jakby tego było mało, Dornanowi zaoferowano dodatkowe 1,5 miliona dolarów pod warunkiem, że... w jednej ze scen pokaże swojego penisa!

Wydawać by się mogło, że dla takich pieniędzy gra jest warta świeczki...

Jak się jednak domyślamy, decydujące zdanie w tej kwestii będzie miała żona aktora, Amelia Warnen, która jest o niego wyjątkowo zazdrosna.

Myślicie, że gwiazdor zdecyduje się na tak odważny krok?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: "Ciemniejsza strona Greya" - Zobacz pierwszy zwiastun!