Jamie Dornan międzynarodową sławę zyskał rolą w "50 twarzach Greya", gdzie wcielił się w rolę charyzmatycznego uwodziciela. Prywatnie jest mężem kompozytorki Amelii Warner i ojcem trójki dzieci. Aktor został bohaterem najnowszej kampanii perfum The Scent Pure Accord marki Boss i przy tej okazji udało nam się z nim porozmawiać.

Jamie Dornan o branży filmowej, rodzinie i współpracy z marką Boss

 

Sandra Hajduk: Powodem, dla którego dziś rozmawiamy, jest Twój udział w kampanii nowego zapachu The Scent Pure Accord marki Boss. Jak współpracuje Ci się z tą marką?

Jamie Dornan:  Moja współpraca z marką Boss sięga 2003 roku, kiedy pracowałem jako model. Zrobiłem z nimi kilka różnych kampanii i zawsze była to owocna współpraca. To ludzie, którym ufam i których szanuję.

Czy jesteś wierny jednemu zapachowi, czy może lubisz zmieniać perfumy co jakiś czas?

Z jednej strony jestem osobą, która lubi trzymać się tego, co po prostu się sprawdza. Jednak tym, za co lubię markę Boss, jest charakterystyka ich zapachu The Scent Pure Accord. Pasują do każdej okazji, nie są zbyt nachalne, za bardzo intensywne: nie są zbyt ciężkie ani zbyt lekkie. Lubię wybierać zapachy, które zostaną ze mną na dłużej.

Czy zatem masz określone, ulubione nuty zapachowe?

Lubię nuty oparte na zapachu egzotycznych owoców, ale nie jestem dobry w opisywaniu szczegółów [śmiech].

Pracowałeś z takimi gwiazdami jak Sofia Coppola czy Gillian Anderson. Chciałabym zapytać Cię Jamie o Twoją opinię na temat pozycji kobiet w branży filmowej dzisiaj.

Przede wszystkim uważam się za szczęściarza, który miał okazję pracować ze wspaniałymi kobietami - aktorkami i reżyserkami. Jestem też ojcem dla trzech córek oraz mam pracującą w branży rozrywkowej żonę. Być może moje dzieci też będą w niej kiedyś pracowały. Branża zmierza w dobrym kierunku, ale nadal pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Wciąż w 90 % składa się z mężczyzn, a kobiety nadal obsadza się głównie w rolach kostiumografek, makijażystek i stylistek. To się zmienia. Jeśli moje córki wybiorą świat show-biznesu, a jest na to duża szansa, zważywszy na zawody ich rodziców, to chciałbym, żeby mogły czerpać z tego takie korzyści, jak mężczyźni.

Wiem, że jesteś melomanem, a ze swoim odtwarzaczem muzycznym właściwie się nie rozstajesz. Jakie utwory królują teraz na Twojej playliście?

Mój Boże [śmiech]... Przede wszystkim, kiedy poznaję nowe utwory, staram się od razu przesłuchać cały album. Bardzo podoba mi się twórczość zespołu The Paper Kites. Generalnie lubię słuchać muzyki, która działa na mnie kojąco, uspokaja mnie. Kiedy ćwiczę na siłowni lubię z kolei słuchać Dermota Kennedy'ego. Spodobał mi się album "Geography" Toma Mischa.

Jamie, a trzy rzeczy, które zawsze nosisz przy sobie, to...?

Zazwyczaj noszę przy sobie co najmniej jedno z moich dzieci [śmiech]. A poza tym... niestety, jak większość z nas, zawsze mam przy sobie telefon. Jestem astmatykiem, więc noszę przy sobie również inhalator. Wiem, trochę to nudne.

Jamie, dziękuję Ci za rozmowę i życzę dużo zdrowia!

Dzięki za Twój czas, Sandra. Do zobaczenia!

 

Jamie Dornan - czego jeszcze o nim nie wiecie?

Ulubieniec kobiet na całym świecie ma swoje modowe zwyczaje. Wbrew wielu oczekiwaniom, wcale nie jest miłośnikiem jedynie idealnie skrojonych garniturów:

Mieszkam na co dzień na wsi, tak naprawdę marzy mi się, by w mojej garderobie znajdowało się nie więcej niż 12 rzeczy - mówi. Na co dzień chodzę raczej w kaloszach, ale najbardziej cenię klasyczny biały t-shirt. Oczywiście, że skrojony na miarę garnitur dodaje pewności siebie, ale najwygodniej mi w t-shircie, jeansach i trampkach.

Dornan wyznał też, co uwodzi go w kobiecie najsilniej:

To zdecydowanie zapach. Ale zwracam też uwagę na dłonie - moja żona ma najpiękniejsze dłonie na świecie - wyznaje.

Co ciekawe, Jamie zdradził, że najbardziej boi się... ciem. Owady wywołują w nim pewną formę lęku:

Może nie do końca jest to strach a niechęć - tak, nie lubię ciem. Nie boję się za to pająków czy wysokości.

Aktor zdradził też, jaka jest najcenniejsza rada, jaką w życiu usłyszał:

Tata zwykł powtarzać mi, że życie to nie wyścig. Tak samo ważne dla mnie są słowa o tym, że życie to maraton, a nie sprint.

 
Nowe zapachy Boss kupicie, klikając w poniższe linki: