Jan Wieczorkowski z żoną Urszulą debiutują w duecie – nigdy wcześniej nie udzielili wspólnie wywiadu! Dla magazynu „Gala” zrobili jednak wyjątek. Jan i Urszula Wieczorkowscy są gwiazdami nowej "Gali". Pobrali się w 2010 roku. Jesteście ciekawi, co nam zdradzili?

Jan Wieczorkowski i Urszula Wieczorkowska są razem od ponad dziesięciu lat. Po raz pierwszy udzielają wspólnego wywiadu. Para wychowuje dwóch synów – ośmioletniego Jana oraz trzyletniego Vincenta. Jak sami mówią, dzieci zmieniły ich życie. W wywiadzie dla „Gali” Jan i Ula opowiedzieli, jakimi są rodzicami.

JW: To kwestia dojrzałości. Gdy miałem 30 lat, szalałem na imprezach. Teraz skończyłem 45 i wiem, że wszystko, co robię, widzą moje dzieci. Mam artystyczną duszę, artystyczny zawód, skończyłem artystyczną szkołę, a każdy artysta musi czuć się wolny. Ale życie dorosłego człowieka to sztuka kompromisu. Przyjmuję określoną rolę, w tym wypadku ojca, męża, głowy rodziny, i biorę za to odpowiedzialność. Dobrze, że mam przy sobie Ulę, bo ona w kryzysowych sytuacjach umie zachować spokój. Bez niej bym sobie nie poradził.

- Macie jasno ustalony podział obowiązków?

JW: Jesteśmy nowoczesną rodziną. Teraz zdarza się, że to ja częściej siedzę w domu niż Ula i mam czas, by zająć się Jasiem i Vinim, co przekłada się na nasze dobre relacje. To ten czas, kiedy kształtuje się ich osobowość. Cieszę się, że jestem z nimi.

- Ula, jak odnajdujesz się w domu, w którym mieszka trzech facetów? Nie myślałaś nigdy o córeczce?

UW: Świetnie czuję się w męskim świecie. (śmiech) Jestem bezpieczna z moimi chłopakami. A dzieci... 8-letni Jaś jest dla 3-letniego Vincenta prawdziwym wzorem i przyjacielem. Bardzo się kochają.

- Jakimi jesteście rodzicami?

JW: Liberalnymi. Ja dorastałem na Podhalu, a tam, wiadomo, panują raczej konserwatywne zasady. Nie chciałem, żeby codziennie rano przed pierwszą lekcją dzieci bolał brzuch, tak jak kiedyś mnie. Dlatego właśnie zamierzam dawać im więcej swobody. Moja mama żartuje czasami: „Jesteś zbyt liberalnym ojcem, jeśli chodzi o wychowanie, ale dobrym”.

Więcej przeczytacie w najnowszej Gali, która już od dzisiaj jest w sprzedaży: