Po prostu klasa. W wieku 72 lat, dzięki delikatnemu makijażowi (i odrobienie dobrze zastosowanych osiągnięć chirurgii estetycznej), Jane Fonda promienieje. Bez ostentacji właściwej Sophie Loren, bez „odmładzania się” na siłę jak Raquel Welch, amerykanka prezentuje się nowocześnie i subtelnie podkreśla, iż jest na bieżąco z najnowszymi tendencjami w modzie.

Jaki jest klucz do jej stylu? Dżinsy rurki modnie poszarpane dają stuprocentowy rockowy efekt i przypominają pewną kolekcję Balmaina. Pasek z etnicznym motywem to również gorąca tendencja 2010 roku, a proste płaskie sandały w kolorze ciemnego złota są doskonałym wyborem na lato. Ostry look łagodzi nieco satynowa biała góra ozdobiona koronką - bardzo w stylu bohemy. Kropką nad „i” jest doskonale dobrana nowoczesna biżuteria. Ambasadorka L`Oréala przykryła również szyję białym szalem doskonale dobranym do bluzki, chociaż wolelibyśmy wersję mniej przeładowaną - bez koronki.

Jeżeli chodzi o makijaż, Jane zadbała o szczegóły w postaci naturalnego manicuru i pedicuru oraz wykończenia typu „nude” ożywionego nieco mocniejszym zaakcentowaniem oczu oraz perłowym błyszczykiem na ustach. Najwyższa klasa.