Marcin Wójcik, czyli członek popularnego kabaretu Ani Mru-Mru, opublikował ostatnio list otwarty do Telewizji Polskiej informując, że odrzucił zaproszenie do jednego z programów stacji. Kabareciarz wyznał, że mimo 2 mld rekompensaty od sejmu dla TVP, za jego występ zaproponowano mu jedynie 1200 zł. Poinformował, że nie ma zamiaru kontynuować współpracy ze stacją, gdyż nie zgadza się z "zakłamywaniem rzeczywistości", a decyzję podjął tuż po tym, kiedy prezesem został Jacek Kurski. Ironicznie nawiązał też do osób pracujących w stacji, znanych z konserwatywnych przekonań, m.in. Jarosława Jakimowicza i Idy Nowakowskiej.

Jarosław Jakimowicz krytykuje Marcina Wójcika. Aktor opublikował ostry wpis

Na zaczepkę Marcina Wójcika zdecydował się odpowiedzieć Jarosław Jakimowicz, którego prawdopodobnie zabolały słowa kabareciarza. Aktor i prezenter postanowił w tej sprawie opublikować specjalny wpis na Instagramie.

- Z cyklu twardziele z charakterem: Marcin Wójcik zapraszał mnie kiedyś na spektakle. Miałem wrażenie, że się lubimy. Mamy do siebie numery telefonów. Właśnie wywołał mnie z imienia i nazwiska do tablicy swoim oświadczeniem, które przysłało mi dzisiaj w dobrej wierze z 10 znajomych. (...) Mimo to, że ma mój numer, nigdy nie zadzwonił i nie zapytał A DLACZEGO TY TAK MYŚLISZ? Odezwał się w nim heroiczny twardziel, który ma w d. TVP PIS?

Jakimowicz wytknął Wójcikowi, że powodem wystosowania przez niego listu są tylko i wyłącznie pieniądze. Podkreślił, że kabareciarz w przeszłości nie narzekał na swoje zarobki. 

- OK, pokaż twardzielu, ile zarobiłeś w tej i dzięki tej telewizji kasy? Ty i agencja która ciebie reprezentuje? Akurat ich stawki uchodziły za chore, ale zawsze im tego gratulowałem. Co do jakiego projektu nie dogadałeś się z TVP, że tak im się odgrywasz? Zwykły Polak nie zarabia tyle przez pół życia, a Ty idealnie wpisujesz się w grono tzw. gwiazd TVP, które po rozstaniu piszczą, jakie to bagno, bo nie są już u tzw. żłoba.

Na koniec zdenerwowanie Jakimowicza sięgnęło zenitu i postanowił on zakończyć post ostrym zdaniem. - A i jeszcze jedno, w tym samym programie ROBERT GÓRSKI występował wcześniej i dostawał dokładnie takie same pieniądze, dlaczego jego nie zaatakujesz? Gdyby Ci zaproponowali 10 tys. to mordę byś trzymał krótko - podsumował ostro Jakimowicz.

Myślicie, że Wójcik odpowie?