Jarosław Kret wysyła miłosne wiadomości do Beaty Tadli! Spektakularnym zwycięstwem w programie "Taniec z Gwiazdami", Beata Tadla udowodniła, że nie tylko nie załamała się po rozstaniu z Jarosławem Kretem, ale również dzięki tańcu zyskała więcej pewności siebie i na nowo odkryła swoją kobiecość. Czyżby to właśnie dlatego pogodynek zmienił zdanie co do ich związku? Przypomnijmy, że o relacji Kreta i Tadli było w mediach bardzo głośno. Wszystko przez sprzeczne sygnały, które dawała para - najpierw dowiedzieliśmy się, że Kret i Tadla rozstali się, a następnie pogodynek udzielił wywiadu, w którym mówił, że między nimi wszystko jest w porządku. Ostatecznie para rozstała się w nieprzyjemnych okolicznościach, a teraz kiedy emocje po rozstaniu w zasadzie opadły, okazuje się, że Jarosław Kret zasypuje Beatę Tadlę sms-ami....

Jarosław Kret nie daje spokoju Beacie Tadli

Beata Tadla udzieliła wywiadu dziennikarce Na Żywo. Wyznała, że po rozstaniu z Jarosławem Kretem, nie było jej łatwo samej żyć w dużym domu, który wcześniej zamieszkiwała z ukochanym:

"Oswoiłam go trochę, bo zamieszkali ze mną rodzice. Mieli przyjechać tylko na jeden odcinek programu, a zostali do finału, przez cały miesiąc."

W tym momencie dziennikarka zaczęła dosyć niezręczny temat, zdecydowanie zagęszczając atmosferę:

"Pani były narzeczony, Jarosław Kret, twierdzi, że jest pani dla niego skarbem".

"Nie komentuję" - odpowiedziała krótko Beata Tadla.

Beata Tadla wyznała, że na samą myśl o powrocie do Jarosława Kreta, czuje się zestresowana. Dodała też, że pogodynek wciąż wysyła do niej miłosne wiadomości:

"Czytam, co pisze i milczę. Brak mi sił, by wracać do przeszłości, ale jestem otwarta na to, co nowe. Przez cztery miesiące żyłam w innej, tanecznej rzeczywistości. To mnie odmieniło"

Dziwicie się jej?