Mimo rozstania, spotkania Beaty Tadli i Jarosława Kreta są nieuniknione. W końcu oboje zatrudnieni są w tej samej stacji. W nagrywanym na żywo programie informacyjnym "24 Godziny" od czasu do czasu muszą razem usiąść w studiu. Beata przekazuje widzom najważniejsze informacje z kraju i ze świata, a Jarosław prezentuje bieżące prognozy pogody. Od rozstania między Tadlą a Kretem już kilka razy doszło do ostrych starć. Teraz jednak antenowy konflikt między dziennikarzami osiągnął apogeum. Byli kochankowie pokłócili się bowiem o… pierścionek zaręczynowy. Jak wyglądała ta kłótnia?

Beata Tadla i Jarosław Kret ścierają się w programie "24 Godziny" 

Ożywioną rozmowę między Tadlą a Kretem wywołał materiał o zaręczynach Joanny Krupy. Pierścionek zaręczynowy modelki był wart 2 miliony złotych. Po emisji materiału na antenie NOWA TV doszło do dość specyficznej wymiany zdań...

- Kupiłbyś taki? - zwrócił się z pytaniem do Kreta Marek Czyż, czyli  współprowadzący "24 Godziny"

- Zaręczynowy? Nie mam tyle… - próbował się wykręcić od odpowiedzi Kret.

- Ale jakbyś miał, to byś kupił? - drążył temat kolega

- No jasne! - padła żywa odpowiedź pogodynka.

W tym samym czasie Beata Tadla zaczęła zerkać na swoje dłonie i palce, na których... nie było żadnego pierścionka. Nie umknęło to uwadze Jarosława Kreta, który postanowił upokorzyć na wizji swoją byłą partnerkę:

- A co ty tak pokazujesz? - zapytał byłą partnerkę i szybko dodał - Ona miała jeden pierścionek, ale się jej rozpadł… - zauważył zgryźliwie Kret.

- Wszystko się kiedyś rozpada… - odpowiedziała z werwą Beata Tadla.

Po tej ripoście dziennikarki Jarosław Kret nie próbował już dłużej drążyć tematu i szybko przeszedł do prezentowania prognozy pogody.

Jak wyglądało całe to zajście podczas serwisu "24 Godzin" na antenie NOWA TV? Zobaczcie w WIDEO poniżej: