Beyonce i Jay-Z tak jak każda para, mają swoje wzloty i upadki. Pierwsze informacje o tym, jakoby Jay-Z miał zdradzać Beyonce, pojawiły się trzy lata temu. To właśnie wtedy doszło do bójki w windzie, między raperem, a siostrą Beyonce - Solange, która rzuciła się na niego z pięściami. Dwa lata później, do zdrady odniosła się sama wokalistka, której teksty piosenek na płycie Lemonade, dosyć jednoznacznie wskazywały, że coś jest na rzeczy. Teraz wreszcie plotki potwierdził sam Jay-Z. Co powiedział?

Jay-Z zdradził Beyonce

W wywiadzie z The New York Times Style Magazine Jay-Z przyznał, że zdradził Beyonce, a także opowiedział, w jaki sposób udało im się uratować małżeństwo:

"Musisz po prostu to przeżyć. Przechodzisz w tryb przetrwania i co wtedy się dzieje? Pozbywasz się wszystkich emocji. Nawet w kontaktach z kobietą nie możecie się porozumieć. Z tego właśnie bierze się niewierność."

Jay-Z wyznał, że muzyka była dla nich najlepszą terapią. To dzięki niej, byli w stanie wszystko z siebie wyrzucić. Początkowo Beyonce i Jay-Z planowali nagrać wspólny album, ale ostatecznie każdy z nich wydał własny, bardzo emocjonalny krążek:

"Najlepszym miejscem jest środek bólu. I właśnie tam byliśmy. I było to niekomfortowe. Dużo o tym rozmawialiśmy. Byłem dumny z muzyki, którą ona zrobiła, a ona była dumna ze sztuki, którą wydałem. My mamy naprawdę zdrowy szacunek dla pracy drugiej osoby. Uważam, że moja żona jest jest wspaniała."

Jay-Z w wywiadzie nie powiedział, kim była kobieta z którą zdradził Beyonce, ale plotkuje się, że chodzi o brytyjską wokalistkę - Ritę Orę.