Zdjęcie mówi samo za siebie: roześmiana Jennifer Aniston bardzo blisko Justina, tuli się do jego kilkudniowego zarostu, a on mocno ją przyciąga i również się śmieje. Ujęcie pochodzi z udnergroundowego pubu w Soho, modnej dzielnicy Manhattanu, a jego autorem jest Terry Richardson, który był ze słynną parą na kolacji.

Jennifer Aniston wydaje się być w tym związku spełniona, szczególnie, że wreszcie pozbędzie się tytułu odwiecznej singielki. Terry, słynny fotograf mody, nie powstrzymał się przed zamieszczeniem zdjęć na swoim Twitterze.

Przed bohaterką „Przyjaciół” otwiera się nowe życie. Nadmieniła o tym zresztą w wywiadzie, jakiego udzieliła amerykańskiej wersji magazynu Marie-Claire, mówiąc, że ma ochotę przejść do kolejnego etapu w życiu. Udział w tym ma na pewno Justin Theroux, oryginalna postać X muzy za oceanem, o dosyć ciekawej filmografii. Zobaczymy ich zresztą razem w filmie „Wanderlust”, który pojawi się w kinach już październiku.  

Popatrzcie tylko… Jennifer znowu spotyka się z partnerem z planu filmowego. Przypomnijmy sobie: spekulowano na temat jej romansu z Owenem Wilsonem, z którym wystąpiła w „Marley i ja”, potem o Gerardzie Butlerze z „Dorwać byłą”. A teraz, kolejna historia z przystojnym Justinem.

Czy Jennifer w ogóle potrafi nie mieszać życia prywatnego z zawodowym? A może jest po prostu mistrzynią w „love communication”?