O romansach Jennifer Lopez od zawsze było głośno. Najpierw mówiło się o związku J.Lo z Puff Diddym, potem - z aktorem Benem Affleckiem. Zaś odkąd w 2011 roku Lopez rozwiodła się z Marciem Anthony’m łączono ją kolejno z największymi gwiazdami Hollywood. Wokalistka cieszy się ogromnym powodzeniem u płci przeciwnej -  mimo swoich 47 lat wygląda jakby miała o połowę mniej. Dziś mówi się, że piękna Jennifer Lopez znów jest zakochana. Kim jest jej nowy wybranek?

Jeszcze kilka dni temu mówiono, że Jennifer Lopez i Drake stanowią nową hot parę w Hollywood. Dziś okazuje się, że te informacje są jak najbardziej bezpodstawne. Choć para faktycznie zamieszczała w sieci wspólne zdjęcia, to szybko wyszło na jaw, że łączą ich relacje czysto biznesowe.

ZOBACZ: JENNIFER LOPEZ I DRAKE nowa miłość w Hollywood. Co na to Rihanna?

Przypomnijmy, że J.Lo łączona była już m.in. z Leonardo DiCaprio. Od paru miesięcy w wyniku rozwodu Bena Afflecka z Jennifer Garner mówi się, że powróci „Bennifer” (tak nazywano Lopez i Afflecka, gdy byli razem). Okazuje się jednak, że wszelkie plotki o romansach Lopez były tylko próbą zatuszowania prawdziwego związku gwiazdy. Bo J.Lo naprawdę jest zakochana! I tym razem nie są to tylko plotki.

ZOBACZ: JENNIFER GARNER I BEN AFFLECK kolejna para Hollywood już po rozwodzie

Jak informuje magazyn People, Jennifer Lopez od kilku tygodni spotyka się ze znanym amerykańskim bejsbolistą, Alexem Rodriguezem. Podobno para była już na kilku randkach i świetnie bawi się w swoim towarzystwie. Zakochani na razie chcą jednak swój związek zachować dla siebie i cieszyć się sobą z dala od medialnego zgiełku. Byli ostatnio widziani w Los Angeles, a Rodriguez pojawił się też podobno na jednym z koncertów, jakie Jennifer cyklicznie daje w Las Vegas. Alex i J.Lo poznali się w 2005 roku, kiedy to gwiazda i jej ówczesny mąż, Marc Anthony, wybrali się na mecz.

Przypomnijmy, że Alex Rodriguez spotykał się wcześniej z Kate Hudson czy Cameron Diaz. Związek ze znaną postacią z show-biznesu nie jest mu więc obcy – doskonale odnajduje się w środowisku gwiazd Hollywood. Czyżby to było coś poważnego? Miejmy nadzieję. Po trzech nieudanych małżeństwach J.Lo zasługuje na szczęśliwe zakończenie.