Jerzy Stuhr wcielił się w rolę Lecha Wałęsy w spektaklu "Wałęsa w Kolonos" Bartosza Szydłowskiego z tekstem Jakuba Roszkowskiego w krakowski Teatrze Łaźnia Nowa. Spektakl ten to wielonarracyjna opowieść na podstawie starożytnej tragedii "Edyp w Kolonos". Twórców interesuje archetyp przywódcy, figura lidera, którą odnajdują w postaci mitologicznej. Jej współczesnym odpowiednikiem według twórców ma być na przykład właśnie Lech Wałęsa. 

O swojej roli Jerzy Stuhr opowiedział ostatnio w wywiadzie dla Rzeczpospolitej. Zdaniem Jerzego Stuhra Lech Wałęsa ciągle jest przykładem silnego człowieka, który zaprzecza powszechnej dziś postawie łatwego konformizmu:

Jestem ciągle pod wielkim wrażeniem Lecha Wałęsy, jego siły i parcia do przodu. To jest tak, jak mówi mój bohater: ja muszę ciągle walczyć. Mnie takie postawy imponują i odpowiadają, zwłaszcza w społeczeństwie, które coraz częściej kładzie uszy po sobie i wybiera postawy konformistyczne.

Jerzy Stuhr podejmując to wyznawanie aktorskie miał świadomość tego, jakie mogą być tego konsekwencje. Aktor w wywiadzie dla Gazety Wyborczej zaznaczył, że spodziewa się żywej reakcji publiczności, wśród której może znaleźć się wielu krytyków i oponentów Wałęsy:

"Dopuszczam, że usłyszę na scenie: Bolek, spieprzaj dziadu"

"Wałęsa w Kolonos” to seans teatralny, a zarazem inauguracja wielkiego projektu artystycznego, którego finał odbędzie się w 2019 roku w przestrzeni Łaźni Nowej. W spektaklu, oprócz Jerzego Stuhra występują także: Szymon Czacki, Wilhelm Fik, Marcin Kalisz, Anna Paruszyńska, Dominik Stroka, Marta Zięba oraz chór złożony z aktorów-amatorów.