Jerzy Stuhr opuścił szpital po przebytym udarze mózgu. Stan zdrowia wybitnego aktora uległ na tyle poprawie, że można go już było wypisać do domu. Nowe informacje o kondycji 73-letniej ikony polskiego kina i teatru przekazała we wtorek "Gazecie Wyborczej" Barbara Stuhr.

Mąż został dziś wypisany ze Szpitala Uniwersyteckiego. Czuje się dobrze, właśnie jedziemy do domu - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" żona aktora.

Jerzy Stuhr wyszedł ze szpitala

Dowodem na to, że Jerzy Stuhr czuje się już znacznie lepiej jest także nowe zdjęcie, którym pochwaliła się jego córka, Marianna Stuhr.

- Jest. Wrócił. Zostanie. Marianna Stuhr zamieściła zdjęcie z Tatą. Bardzo na to zdjęcie czekaliśmy - napisał we wtorek po południu na swoim profilu na Facebooku znany krytyk filmowy Łukasz Maciejewski.

Jerzy Stuhr trafił do krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego z podejrzeniem udaru mózgu w nocy z 12 na 13 lipca. Rodzina aktora potwierdziła, że poczuł się on gorzej podczas weekendowego pobytu na Podhalu. Jego stan był określany jako ciężki i trzeba było go przetransportować helikopterem z Nowego Targu do szpitala w Krakowie.

Stan zdrowia aktora na szczęście szybko uległ znacznej poprawie. Już po kilku dniach gwiazdor filmów "Seksmisja", "Kiler" i "Pogoda na jutro" odzyskał mowę i zaliczył swój pierwszy spacer po szpitalnym korytarzu.

ZOBACZ TEŻ: Nowy film Szumowskiej i Englerta w konkursie głównym Festiwalu Filmowego w Wenecji. Główną rolę zagrał gwiazdor "Stranger Things"