Dlaczego? W tym czasie zazwyczaj więcej siedzimy w domu. Możemy poświęcić więcej wolnych chwil na rozwijanie zainteresowań, czytanie książek czy self-care. Nie kuszą nas codziennie spotkania ze znajomymi nad rzeką czy w parku, cotygodniowe grille i ogniska. Podpowiadamy w co warto zaangażować się teraz, żeby weszło nam w nawyk i pozostało z nami na długie lata!

Samodzielne gotowanie

Tak, my też uwielbiamy chodzić do restauracji. Jednak latem jest to znacznie przyjemniejsze – stoliki w ogródkach, słońce muskające po twarzy i pyszne jedzenie to jeden z naszych ulubionych momentów w ciągu dnia. Niestety jesienią i zimą szybciej robi się ciemno, a na dworze jest najzwyczajniej w świecie zimno, więc jeść można tylko w lokalu. Co za tym idzie? Jest mniej miejsc, więc nie zawsze będziemy mieć szczęście i znajdziemy wolny stolik. Trzeba tam również jakoś dotrzeć, co wiążę się z długim zakładaniem na siebie wszystkich ciepłych warstw, żeby nie zmarznąć po drodze. Dlatego to właśnie teraz jest najlepszy moment, żeby zrobić duże zakupy i zacząć gotować samodzielnie w domu. Podejmując taką decyzję, będziemy mieć większą kontrolę nad tym co wkładamy do garnka i jakie porcje spożywamy. Podziękuje nam również za to nasz portfel, bo jedzenie na mieście nigdy do tanich nie należało.

Ćwiczenie w domu

Wielu z nas mówi jak bardzo nie lubi ćwiczyć w domu – ciężko o mobilizację, bo przed nosem komputer, na którym chętnie obejrzelibyśmy kolejny odcinek serialu czy książka, w której zatrzymaliśmy się na jakimś ciekawym momencie. Jednak czy wyjście na siłownie nie wymaga równie dużej mobilizacji, kiedy za oknem pada siarczysty deszcz? Zmobilizowanie się do 40 minut treningu w domu, gdzie musimy jedynie wyciągnąć z szafy sportowe ubrania, wydaje nam się znacznie mniejszym wyzwaniem. Dlatego… do dzieła!

Porzucenie nałogu

Jesień to najlepszy okres na rozpoczęcie walki z nałogiem – podobnie jak z wychodzeniem do restauracji czy na siłownie, aby wyjść zapalić, musimy wykonać cały szereg czynności, aby na dworze nie było nam zimno. Tyle że kilkanaście razy dziennie. Już dzięki samej pogodzie ograniczamy naszą relację z tytoniem, dlatego warto pójść za ciosem i znaleźć alternatywę dla klasycznych papierosów. Na przykład e-papieros Vuse ePen to elektroniczne urządzenie, które zawiera ok. 95% mniej substancji toksycznych. Działa w systemie zamkniętym (wymienia się gotowe kartridże, których jakość mają gwarantować liczne badania i testy). E-papieros nie wytwarza dymu, nie dostarcza również do organizmu najbardziej szkodliwych substancji powstałych w wyniku spalania tytoniu, a jedynie samą nikotynę. Tego typu sprzęt może być pierwszym krokiem do całkowitego rzucenia nałogu, (o czym mówi się na przykład w oficjalnym stanowisku Public Health England), do którego zachęcamy wszystkich palaczy!