Jessica Mercedes Kirschner opowiedziała o chwilach grozy, które przeżyła w drodze na event Chanel w Paryżu. Jedna z najpopularniejszych influencerek i blogerek modowych w Polsce opisała ze szczegółami objawy silnego ataku nerwobólu, którego doznała na lotnisku. W serii krótkich filmików zamieszczonych na InstaStories 25-latka przyznała, że jeszcze nigdy w życiu nie czuła się tak fatalnie. Podejrzewała wręcz u siebie zawał serca.

Jestem sama na tym wyjeździe, a zawsze jestem z kimś. Miałam na lotnisku, jak była kolejka, atak nerwobólu i pierwszy raz w życiu myślałam, że umieram, że jest to zawał serca - zaczęła relacjonować swoim obserwatorom.

Młoda gwiazda internetu i bizneswoman opisała, jak przez prawie minutę zmagała się z niezwykle intensywnym bólem serca i z trudem łapała oddech. 

- Prawie złożyłam się na ziemię. Nie mogłam oddychać. Jakby ktoś sztylet wbijał mi w serce. To trwało tak 40 sekund. Nie wierzę w to, że umieram w tym momencie na lotnisku, jadąc na event Chanel w Paryżu. Samotna Jessica Mercedes. To byłoby zbyt groteskowe - opowiedziała na krótkim nagraniu.

Jessica Mercedes o problemach ze zdrowiem

Po swoim szczerym wyznaniu Jessica Mercedes mogła liczyć na wsparcie fanów, którzy zasypali jej skrzynkę poradami zdrowotnymi. Za ich namową, influencerka zapisała się na szereg badań lekarskich oraz wizyt u specjalistów, w tym do psychiatry. Zaczęła też poważnie rozważać zmianę stylu życia.

Każdy z nas mierzy się ze stresem! Ja muszę się nauczyć z nim mierzyć, bo jestem zbyt wrażliwa i później to wszystko odbija się na moim zdrowiu. Mam też fajne namiary do spirytualnych terapeutów od diet, czy psychiki człowieka, równowagi, balansu. Dam wam znać, jak ich odwiedzę - podsumowała.

Jessice życzymy jak najmniej stresu w przyszłości i trzymamy kciuki za wprowadzenie pozytywnych zmian w stylu życia.

SPRAWDŹ TEŻ: Jessica Mercedes na ślubie mamy w sukience z H&M. "Kolekcjonerska zdobycz" [FOTO]