Fani amerykańskich komedii kochają Jima Carreya. Wykreowane przez niego role w "Masce", "Ace Venturze", "Głupim i głupszym" czy "Grinchu" przeszły do historii filmu. Jak to jednak często bywa, życie prywatne odnoszącego sukcesy artysty ułożyło się mniej kolorowo. Gdy w 2015 roku Cathriona White, partnerka Carreya popełniła samobójstwo, fala spekulacji dotyczących rzekomego wpływu aktora na decyzję kobiety zalała media. Gwiazdor wycofał się z pierwszej linii show-biznesu.

Głośny wywiad z Jimem Carreyem

Aktor promuje aktualnie film "Sonic", w którym podkłada głos pod jednego z bohaterów. Kilka dni temu udzielił wywiadu, którym "wrócił" na łamy kolorowych mediów w niezbyt udany sposób. Podczas rozmowy z dziennikarką Carrey wprost powiedział jej, że chciałby... pójść z nią do łóżka:

Co znajduje się na liście rzeczy, które chciałbyś zrobić przed śmiercią? - zapytała reporterka.

Tylko ty. Wszystko inne już zrobiłem - odpowiedział aktor.

Niezwłocznie po pojawieniu się wywiadu w sieci internet zalały tweety i komentarze krytykujące Carreya za seksizm:

Straciłem dziś do niego szacunek. Mam nadzieję, że ją przeprosił - piszą internauci.

Z kolei rzecznik aktora tłumaczy, że Jim miał na myśli wywiad z dziennikarką, a jego słowa były zwyczajnym żartem bez podtekstów erotycznych:

To niepoważna historia. Jim odnosił się do sytuacji ze swojej listy życzeń, nie zaś do samej dziennikarki. To kolejny "klikbajt" dążący do wytworzenia atmosfery sensacji - czytamy.

Sam aktor nie odniósł się do sytuacji.