Joanna Cesarz wygrała program "Supermodelka Plus Size". Show był emitowany na antenie Polsatu w zeszłym roku i miał na celu m.in. promocję naturalności i samoakceptacji. Niestety, okazuje się, że Polacy wciąż nie radzą sobie dobrze z innością, a zwłaszcza z dodatkowymi kilogramami osób publicznych. Cesarz w trakcie programu oraz po jego wygraniu stała się ofiarą potężnego hejtu. Jak się okazuje, nie była w stanie z nim sobie poradzić bez specjalistycznej pomocy. Okazało się, że modelka plus size zmaga się z poważną depresją i musiała zacząć brać leki psychotropowe. Cesarz opowiedziała o tym otwarcie w rozmowie z Karoliną Cwaliną w programie GIRLSTALK. Sprawdź PONIŻEJ, co dokładnie zdradziła modelka.

Pojawiły się zaburzenia adaptacyjne i ja, po prostu, od prawie roku już jestem na psychotropach. W jednym z odcinków powiedziałam jednej z dziewczyn, że jak ona chce zostać ikoną "plus size", skoro siebie nie kocha? (...) Ta scena była tak zmontowana, że... No naprawdę wyszłam na taką straszną sukę. Dostawałam pogróżki, życzenia śmierci... To nie było najmilsze. I nie poradziłam sobie z tym, mimo że mam ogromną samoświadomość i jestem bardzo pewna siebie.

Okazuje się, że Joannę nie tyle bolały krzywdzące opinie na temat jej wagi, co te dotyczące jej osobowości:

Hejty a propos mojego ciała mnie nie ruszają. No bo kumam, mam lustro, wiem, że jestem gruba. OK, mam fajne proporcje, dobrze wyglądam i ja się za to lubię, więc to mnie nie rusza. Ale jak ktoś zaczyna wjeżdżać na mnie, na moją osobowość, to już bardziej mnie dotyka.

Obejrzyj całość tutaj>>

Dowiedz się WIĘCEJ o Joannie Cesarz>>

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#loveyourself

Post udostępniony przez ⒿⓄⒶⓃⓃⒶ ⒸⒺⓈⒶⓇⓏ (@joanna.cesarz.smps) Lis 18, 2018 o 5:50 PST