Joanna Koroniewska w wieku 22 lat przeżyła bolesną stratę, gdy jej mama zmarła na raka. Od tego czasu aktorka musiała radzić sobie sama, bo jej ojciec wyjechał do Niemiec, gdy miała zaledwie dwa lata.

Gwiazda nie utrzymywała z nim kontaktu i przyznała nawet w jednym z wywiadów, że od śmierci ukochanej mamy nie miała w nikim oparcia.

- W pewnym momencie uzmysłowiłam sobie, że tak naprawdę nie mam na świecie nikogo - wyznała Koroniewska.

Ze słowami aktorki nie zgadza się jednak jej ciocia Anna, siostra jej ojca. Zdaniem krewnej, Joanna Koroniewska i jej mama same nie chciały utrzymywać kontaktu z przebywającym zagranicą tatą gwiazdy.

- Za granicą dostał status uchodźcy politycznego. Z rodziną cały czas był w kontakcie. I pieniądze przysyłał. Na Joasię i jej mamę czekało za granicą wynajęte mieszkanie. Terenia, jej mama, zdecydowała się jednak zostać w Polsce - zdradziła w rozmowie z "Twoim Imperium" pani Anna, która mieszka w Sopocie.

Krewna Koroniewskiej przyznała też, że bardzo chciałaby poznać swoją bratanicę, której nie widziała na żywo od ponad trzydziestu lat.

-Joasia zawsze miała kontakt z ciocią z Torunia, siostrą swojej mamy. Ale z rodziną swojego taty nie miała kontaktu, odkąd zostawił rodzinę. Miała wtedy chyba 2 lata. Może mniej nawet.

Sama Joanna Koroniewska nie zdecydowała się skomentować tych rewelacji. Dziwicie się jej?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Joanna Koroniewska - Wystąpiła z Maciejem Dowborem w pokazie mody!