Joanna Krupa przeżyła prawdziwe chwile grozy. Modelka miała wypadek. Jak donosi portal internetowy "Pudelek", 7 czerwca wieczorem w centrum Warszawy doszło do poważnej kolizji wartego 200 tys. zł Lexusa gwiazdy z TIR-em. Świadek zdarzenia relacjonuje, że samochód ciężarowy zjechał z równoległego pasa i zepchnął ją na pobocze. W pojeździe poza Joanną Krupą znajdowała się też jej menedżerka.

Całe zdarzenie wyglądało dość przerażająco - relacjonuje świadek zdarzenia w rozmowie z Pudelkiem. Na szczęście nikt nie ucierpiał, głównie dlatego, że kobiety jechały bardzo wolno i dużym samochodem. Jeśli byłby to jakieś mniejsze auto, mogło skończyć się tragicznie - zdradza świadek kolizji w rozmowie z Pudelkiem.

Joanna Krupa miała wypadek

Joanna Krupa i jej menedżerka w chwili kolizji jechały ulicą Lecha Kaczyńskiego (do niedawna al. Armii Ludowej). Obie panie na szczęście nie odniosły żadnych obrażeń. Kierowca ciężarówki otrzymał punkty karne. Samochód modelki ma kompletnie uszkodzony bok i niestety nadaje się już tylko do kasacji. Joanna Krupa w piątek po południu opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie z policjantami i podziękowała za wszystkie wyrazy otuchy.

Kochani, dziękuje za miłe słowa wsparcia, na szczęście nic mi się nie stało, dzięki przemiłym Panom Policjantom akcja sprawnie się zakończyła :) Panowie również wspierają akcje CHWDP Chce Wam Dać Psa :) - czytamy na profilu modelki.

Najnowsze zdjęcia Joanny Krupy znajdziecie w GALERII >>