Joanna Liszowska rozwiodła się z mężem już rok temu. Do sfinalizowania rozwodu doszło w Szwecji, skąd pochodzi Ola Serneke, były mąż aktorki. O rozwodzie Liszowskiej nikt nic nie wiedział. Aż do teraz. Gwiazda sama postanowiła skomentować plotki, które dopiero niedawno zaczęły się pojawiać w mediach. Wynikało z nich, że w jej małżeństwie nastąpił kryzys i gwiazda planuje rozwód. Tymczasem Joanna i Ola już od dawna żyli osobno, ale - jak wyjaśnia aktorka - pozostając w serdecznych relacjach. Przypomnijmy, że Liszowska i Serneke są rodzicami dwóch córek, Emmy i Stelli. Sprawdź PONIŻEJ, jak Joanna skomentowała ostatnie doniesienia na temat swojego rozwodu.

Joanna Liszowska pierwszy raz o rozwodzie z mężem

Joanna Liszowska (40) zamieściła na Instagramie nowe, wymowne zdjęcie i opatrzyła je takim podpisem:

Oto naga PRAWDA. Już blisko ROK jestem PO ROZWODZIE(w Szwecji), z daleka od wścibskich oczu i uszu.Z byłym mężem pozostajemy w bardzo przyjacielskiej, życzliwej relacji, pełnej szacunku i troski o nasze córeczki. Życie dawno potoczyło się dalej. No scandal, No fight, No comments. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności. Dziękujemy.

Post Liszowskiej od razu skomentowała jej koleżanka z planu serialu "Przyjaciółki", Małgorzata Socha. Brawo, Asia! - napisała. Wpis Joanny polubili także Anna Mucha, Leszek Stanek, Dominika Gwit-Dunaszewska, Anita Sokołowska, Paweł Małaszyński czy Sonia Bohosiewicz. Zaś fani w komentarzach gratulują Liszowskiej klasy. Jak podkreślają, jak się chce, to można rozstać się z dala od kamer i medialnego szumu. Pełen wpis i zdjęcie aktorki zamieszczamy niżej: