Choć w Polsce Joanna Moro kojarzona jest właściwie tylko z roli Anny German w hitowym serialu o życiu sławnej gwiazdy, to w Rosji to ona sama jest jedną z najpopularniejszych aktorek.

Nic więc dziwnego, że Moro zdecydowanie więcej gra u naszych wschodnich sąsiadów, a fakt, że rosyjscy producenci oferują jej nawet pięciokrotnie wyższe stawki z pewnością pomaga jej jakość przetrwać rozłąkę z mężem i synami.

- Rosjanie kochają Joasię. Widzą w niej swoją boginię, Annę German - zdradziła w rozmowie z "Na Żywo" znajoma Joanny Moro.

Ostatnio aktorka była szczególnie zapracowana na planie rosyjskiego serialu. Po zakończeniu zdjęć znalazła jednak czas, aby polecieć wraz z mężem do Rzymu, by przy grobie Jana Pawła II podziękować się za 7 szczęśliwych lat ich małżeństwa. Tuż po tej wyprawie, Moro znowu wróciła do pracy - tym razem była jurorką na międzynarodowym festiwalu piosenek Anny German, a w między czasie zaangażowała się też w kampanię promującą profilaktykę ginekologiczną.

Teraz Joanna Moro będzie miała jednak czas na chwilę oddechu i wraz z mężem i synkami jedzie do rodziców, którzy mieszkają w Wilnie. Mimo że gwiazda jest zapracowana, to nie rezygnuje z planów powiększenia rodziny!

"Choć wie, że w nowym roku będzie często poza domem, nie rezygnuje z planów powiększenia rodziny. Marzy jej się córeczka. Mając tak opiekuńczego męża, śmiało może te marzenia zrealizować" - czytamy w "Na Żywo".

Trzymamy kciuki za realizację tych planów!

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Joanna Moro - Ratuje wizerunek? Wynajęła firmę PR-ową!