Joanna Opozda podzieliła się wstrząsającą historią sprzed lat. Aktorka znana telewidzom m.in. z ról w popularnych serialach "Pierwsza miłość" i "Barwy szczęścia" opublikowała w środę na swoim oficjalnym profilu na Instagramie obszerny wpis, w którym opisała, jak została brutalnie oszukana przez siatkę sutenerów.

Chcę się z Wami podzielić historią, którą przeżyłam w wieku 20 lat i która mam nadzieję będzie przestrogą dla młodych dziewczyn. Zanim skończyłam szkołę teatralną i zostałam aktorką, pracowałam w Polsce jako modelka i hostessa. Miałam już spore doświadczenie w tym zawodzie i z czasem zaczęłam wyjeżdżać na zagraniczne kontrakty, sesje zdjęciowe i pokazy. Pojawiałam się w różnych magazynach, na bilboardach, w Polsce i za granicą (...). Byłam radosną dziewczyną, zyskałam pewność siebie, wierzyłam że świat jest piękny i stoi przede mną otworem. Być może z tego powodu moja czujność została uśpiona. Kiedy pewnego razu ktoś zaproponował mi i mojej koleżance (również modelce) pracę w charakterze hostessy we Francji, niewiele myśląc zgodziłam się - zaczyna swój wpis.

Joanna Opozda o swoim koszmarze, który przeżyła we Francji

32-letnia dziś celebrytka przyznaje, że przestępcy zadbali o to, aby wyjazd początkowo wyglądał tak, jak należy i nie wzbudzał niczyich podejrzeń.

Doleciałam na miejsce, gdzie miały odbywać się eventy. Wszystko wyglądało profesjonalnie, na lotnisku czekała taksówka, zakwaterowano nas w domku, w górach. Przyjechałam późnym wieczorem, więc od razu poszłam do pokoju, nie wdając się z nikim w dyskusje - wspomina.

Sytuacja zmieniła się diametralnie już na drugi dzień. Na miejscu okazało się bowiem, że praca tak naprawdę ma polegać na świadczeniu usług seksualnych.

Następnego dnia dowiedziałam się na czym mają polegać nasze obowiązki i... byłam w szoku. Oczekiwano od nas "usług", na które w żadnym wypadku nie wyraziłyśmy zgody. Byłam przerażona. Myślałam tylko jak stamtąd uciec nie narażając się nikomu. Tłumaczyłam wszystkim, że zaszła pomyłka, że przecież dostałam zupełnie inne informacje... - wyznaje aktorka.

Dwudziestoletniej wówczas modelce na szczęście udało się wymknąć z hotelu i bezpiecznie wrócić do kraju.

Mój strach i płacz na nikim nie robiły wrażenia. Drugiej nocy zabarykadowałam się w pokoju a nazajutrz udało mi się uciec do Polski. Ci ludzie widząc w jakim jestem stanie, wiedzieli, że mogę sprawiać problem, szczególnie że nie oddałam swojego paszportu, kiedy mnie o to poproszono. Nie utrudniali mi w związku z tym powrotu do kraju. Miałam szczęście w nieszczęściu. Sprawa została zgłoszona na policję - dodaje.

Joanna Opozda otwarcie przyznaje, że to traumatyczne przeżycie odbiło piętno na jej psychice.

Fizycznie nie ucierpiałam. Do niczego mnie nie zmusili i do niczego nie doszło. Ale psychicznie było dużo gorzej... Straciłam zaufanie do ludzi, straciłam wiarę w siebie. Nie potrafiłam sobie z tym wszystkim poradzić. To były czasy, kiedy o takich sprawach się nie rozmawiało. Mimo iż nie zrobiłam wtedy nic, czego mogłabym się wstydzić i otrzymałam wsparcie ze strony najbliższych i psychologa, przez wiele lat żyłam z poczuciem winy

Aktorka ma nadzieję, że jej historia będzie przestrogą dla innych młodych osób, które decydują się na karierę w modelingu i innych branżach, które wiążą się z zagranicznymi wyjazdami.

Apeluję do Was o ostrożność. Takie sytuacje wciąż się zdarzają i dotyczą setek, o ile nie tysięcy, młodych kobiet. Nigdy nie zgadzajcie się na pracę z ludźmi, o których nic nie wiecie. Nigdy nie zgadzajcie się na pracę bez umowy, a jeżeli macie umowę, to zawsze sprawdzajcie, kim jest osoba, z którą ją podpisujecie. (...) Jeśli zostałyście skrzywdzone, nie pozwólcie się krzywdzić dalej. Nie żyjcie w obawie, że będziecie osądzane i nikt Was nie zrozumie. Wokół jest mnóstwo dobrych ludzi oraz organizacji (np. La strada), na których wsparcie możecie liczyć. A gdy już znajdziecie siłę i odwagę, aby zawalczyć o siebie, wrócicie silniejsze. Pamiętajcie, że nie jesteście same - zakończyła.

Gwiazdy wspierają Joannę Opozdę

Poruszający wpis Joanny Opozdy spotkał się z ogromnym odzewem ze strony internautów. Post aktorki skomentowało także wiele osobistości ze świata kultury, mediów i show-biznesu.

Brawo Skarbie! Wiem, że od lat miałaś traumę związaną z tym niefortunnym epizodem i jestem dumny, że w końcu dzielisz się tym ze światem! Wierzę, że Twoja historia może pomóc wielu dziewczynom unikać podobnych sytuacji... Jesteś szczerym złotem. Kocham - pisze Antek Królikowski.

Cieszę się, że wreszcie odważyłaś się o tym opowiedzieć i tym samym pomoc niejednej kobiecie - komentuje Marina Łuczenko-Szczęsna.

Asia, jesteś silna. Pamiętam, jak odpowiedziałaś mi o tym pierwszy raz… Dobrze, że z czasem nabrałaś do tego wystarczająco dystansu, aby teraz pomagać i wspierać innych. Jesteśmy z Tobą - dodaje Patryk Pniewski.

Swoje wsparcie dla Asi Opozdy wyrazili także m.in. Ewa Chodakowska, Saszan, Ewa Minge i Wojciech Szczęsny.