Joanna Przetakiewicz w Playboyu rozebrała się w idealnym momencie swojej kariery. Gwiazda świetnie wykorzystała wzmożone zainteresowanie swoją osobą, spowodowane występem w programie Azja Express. Niemożliwym było, aby TA sesja przeszła w show-biznesie bez echa. Mimo że pojawienie się Przetakiewicz nago w Playboyu, nie wszystkim przypadło do gustu, sama gwiazda wyjaśniła w wywiadzie dla magazynu, że ma dosyć obowiązujących, starych schematów społecznych oraz tematów tabu. Jej zdaniem, jeśli dojrzała kobieta ma ochotę założyć mini, zakochać się w młodszym mężczyźnie, czy właśnie rozebrać się dla Playboya, to nikomu nie powinno to przeszkadzać. Wraz z sesją pojawiły się domysły ile Przetakiewicz dostała za nagą sesję? Będziecie zdziwieni...

Zaraz po wypuszczeniu numeru Playboya z nagą Przetakiewicz, Super Express donosił, jakoby magazyn, miał za sesję zapłacić gwieździe honorarium w wysokości 500 tys. złotych..! Do plotek postanowił odnieść się redaktor naczelny Playboya, Rafał Księżyk, który doniesienia tabloidu zdecydowanie zdementował: 

"Redakcja magazynu PLAYBOY pragnie zdementować informację, jakoby gwiazda październikowej edycji magazynu, Joanna Przetakiewicz otrzymała za zdjęcia honorarium w wysokości pół miliona złotych. Myśleliśmy, że nikt nie weźmie na serio takiej informacji. Tymczasem, okazuje się, że wiele osób informacja ta oburzyła. Drodzy Państwo, oburzajcie się tym, jak nierzetelne stało się dziennikarstwo. Fakty wyglądają tak, że z panią Przetakiewicz rozmawialiśmy o kobiecości i o sztuce, ale nie o pieniądzach. Joanna w ogóle nie otrzymała honorarium za tę sesję."

Identyczną wersję utrzymuje sama Joanna Przetakiewicz, która skomentowała całą sprawę na swoim Instagramie:

"Szkoda, że żaden z dziennikarzy, którzy piszą sensacyjne i nieprawdziwe informacje na temat kwoty, którą rzekomo "dostałam" za sesję w Playboyu, nie zadzwonił do mnie i nie zapytał. Odpowiedziałabym: Nie było honorarium. Zrobiłam to, bo chciałam!"

Zdziwieni? Rzeczywiście z ekonomicznego punktu widzenia Przetakiewicz mogła za rozbieraną sesję dostać sporo pieniędzy. Dlaczego nie sprzedała nagich zdjęć? Jak widać, nawet dla celebrytów - pieniądze to nie wszystko... ;)