Joanna Przetakiewicz ma za sobą dwa małżeństwa. Pierwszy raz wyszła za mąż w wieku 20 lat, natomiast jej drugie małżeństwo zakończyło się śmiercią jej męża, Jana Kulczyka. Rinke Rooyens również był już dwa razy żonaty, ale jak mówi, dopiero związek z Joanną Przetakiewicz dał mu szczęście. Chociaż projektantka większość czasu spędza w Londynie, a Rooyens w Warszawie, każdą wolną chwilę spędzają razem. Producent odwiedza Przetakiewicz w Wielkiej Brytanii, gdzie jest zapraszany na obiady u mamy Joanny. Oboje mają dorosłe dzieci z poprzednich związków, które podobno kibicują ich relacji. Po kilku miesiącach bycia razem, projektantka postanowiła w wywiadzie opowiedzieć, jak wyglądały początki jej znajomości z producentem telewizyjnym.

Joanna Przetakiewicz w Vivie o związku z Rinke Rooyensem

Joanna Przetakiewicz o związku z Rinke Rooyensem opowiedziała w szczerym wywiadzie z magazynem Viva. Projektantka po śmierci Jana Kulczyka twierdziła, że nie potrzebuje kolejnego związku. Że nie chce po raz kolejny być zakochana. To właśnie Rooyens sprawił, że zmieniła zdanie:

"Od rozstania z Janem nie miałam stałego partnera. Dwa razy wydawało mi się, że jestem zakochana, ale szybko mi przeszło. I mogę zapewnić wszystkie kobiety, że nieprawdą jest, że nie ma fajnych wolnych facetów po czterdziestce. Jest ich mnóstwo. A miłość dopadła mnie, jak to zwykle bywa, przypadkiem osiem lat temu."

"[Rinke] Miał produkować pierwszy pokaz La Manii. Ostatecznie do tego nie doszło, ale pamiętam, że zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Cztery lata później mignął mi na Balu Dziennikarzy, gdzie świetnie bawiłam się ze swoim towarzystwem. Napisał mi później sms-a, że „nie widział nigdy takiej energii i temperamentu”. Odpisałam dość oficjalnie, byłam krótko po rozstaniu z Janem, nie miałam jeszcze miejsca ani w głowie, ani w sercu na nowe relacje. Trzy lata później zaprosiłam go na swoje 50. urodziny" - mówi Przetakiewicz.

Rinke Rooyens od początku znajomości z Joanną Przetakiewicz wiedział, że chce aby była dla niego kimś więcej niż znajomą. To projektantka zachowywała większy dystans:

"Zaczęliśmy esemesować. On od początku romantycznie, jak mężczyzna do kobiety, a nie kolega do koleżanki. To był początek naszego dialogu. Kiedy się spotkaliśmy, po długiej rozmowie, pierwszej off-line, zrozumiałam, że właśnie spotyka mnie w życiu coś szczególnego. I poddałam się tej miłości. Rinke przyjechał do mnie do Londynu. I jak przyjechał… tak został"

Joanna Przetakiewicz o Rinke Rooyensie i Janie Kulczyku

Joanna Przetakiewicz przyznaje, że Rinke Rooyens ujął ją tym jak bardzo przypominał jej byłego partnera - Jana Kulczyka.

"Jan kochał sztukę, operę, architekturę. Był biznesmenem artystą, a Rinke jest artystą biznesmenem. Jan, kiedy się poznaliśmy, powiedział mi, że przypominam mu Wenus, którą widział na obrazie w Galerii Uffizi we Florencji. A Rinke napisał mi na początku znajomości, że jestem jego Wonder Woman, dziewczyną z filmowego plakatu. Te pierwsze komplementy były bardzo podobne i to był dla mnie znak. Jan mocno stąpał po ziemi i Rinke, wbrew pozorom, też. Nie wyobrażam sobie życia u boku oderwanej od rzeczywistości, nieogarniętej gapy albo mężczyzny, który nie potrafi dbać o kobietę lub nie szanuje ludzi"

Zdjęcia Joanny Przetakiewicz i Rinke Rooyensa obejrzycie w naszej galerii --->