Nie minęło kilka dni od oficjalnego potwierdzenia informacji o rozstaniu Anity Lipnickiej i Johna Portera, a już muzyk już rozgląda się za nową dziewczyną!

"Jestem wolny, cokolwiek to znaczy, więc bierzcie mnie!" - napisał na swoim profilu na Facebooku.

W ten bardzo otwarty i dobitny sposób muzyk pokazuje, że cieszy się odzyskaną wolnością. 

Jak donosi "Fakt" to zachowanie nie budzi zdziwienia wśród znajomych byłej pary.

- John ucieszył się, że może już ogłosić, że jest wolny - zdradził informator "Faktu".

Zupełnie inaczej rozstanie wygląda ze strony Anity Lipnickiej. Piosenkarka zbyt dużo zainwestowała w tę relację, aby tak po prostu przejść nad  rozstaniem do porządku dziennego. A już na pewno nie manifestować  publicznie radości z tego powodu.

Dla Anity to osobista porażka. To ojciec jej dziecka i mężczyzna, któremu poświęciła aż 12 lat życia. Nie jest jej łatwo - powiedział w tabloidzie znajomy gwiazdy.

Jak widać była para radzi sobie zupełnie odmiennie z zakończeniem związku. Pozostaje mieć nadzieję, że nie odbije się to negatywnie na ich córce Poli i pracy zawodowej, ponieważ ich fani czekają na zapowiedziane wspólne występy. 

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Anita Lipnicka - Dlaczego rozstała się z Johnem Porterem?