Johnny Depp i Amber Heard stawili się na pierwszej rozprawie w sądzie w Londynie, która odbyła się w związku z procesem aktora przeciw "The Sun". Tytuł miał nazwać go "okrutnym potworem" stosującym przemoc wobec żony. Na sali sądowej Johnny Depp zaprzeczył jakoby kiedykolwiek uderzył Amber Heard i zeznał, że to kobieta była wobec niego agresywna. Przywołał m.in. sytuację z 2014 roku, kiedy to podczas lotu czarterowego aktorka miała wielokrotnie uderzać go w twarz, dopóki nie ukrył się w samolotowej toalecie. Oskarżył ją również o poślubienie go w celu rozwinięcia kariery, określanie "grubym starcem" i dwa romanse: z Elonem Muskiem oraz Jamesem Franco.

Amber Heard znęcała się nad Johnnym Deppem?

Prawnicy "The Sun" twierdzą z kolei, że aktor miewał wybuchy gniewu powodowane alkoholem i narkotykami, które sprawiły, że Heard bała się o swoje życie. Obrona gazety przywołała listę środków odurzających, które aktor miał brać od dzieciństwa w tym kokainę, konopie indyjskie, LSD, alkohol i inne leki na receptę.

Johnny Depp przyznał, że rzeczywiście "próbował chyba każdego leku znanego ludzkości" natomiast zaprzeczył, że miał tendencję do zachowań "destrukcyjnych i gwałtownych” lub że miał problemy z opanowaniem gniewu. Na jaw wyszły również nagrania, na których słychać, jak Amber Heard krzyczy na męża w 2015 roku: - Oberwałeś... Nie znokautowałam cię, po prostu cię pobiłam. Jesteś cholernym dzieckiem. Dorośnij - brzmiało jedno z nich. Nie oznacza to jednak, że w ich związku tylko aktorka bywała agresywna - podczas jednego z wcześniejszych przesłuchań odczytano wiadomości Deppa, w których grozi, że zabije żonę.

Myślicie, że ich sprawa kiedyś w pełni się wyjaśni?

ZOBACZ TEŻ: JOHNNY DEPP groził, że zabije Amber Heard? "Spalmy ją i utopmy"