Johnny Depp przegrał sensacyjną sprawę o zniesławienie przeciwko brytyjskiej gazecie, która oskarżyła go o pobicie byłej żony, Amber Heard. Wyrok ogłoszono w poniedziałek rano w Londynie. Przypomnijmy o co chodziło w sprawie: Depp postanowił pozwać o zniesławienie dziennik "The Sun", który miał nazwać go "okrutnym potworem" stosującym przemoc wobec żony.

Na sali sądowej Johnny Depp zaprzeczył jakoby kiedykolwiek uderzył Amber Heard i zeznał, że to kobieta była wobec niego agresywna. Prawnicy tytułu na sali próbowali udowodnić, że aktor miewał wybuchy gniewu powodowane alkoholem i narkotykami, które sprawiły, że Heard bała się o swoje życie.

ZOBACZ: JOHNNY DEPP groził, że zabije Amber Heard? "Spalmy ją i utopmy"

Podczas rozprawy Amber Heard opowiedziała o uzależnieniach Deppa i wyznała, że w czasie trwania ich toksycznego, pięcioletniego związku, wielokrotnie bała się, że partner ją zabije. Dodała, że aktor był chorobliwie zazdrosny i zarzucał jej romanse z Leonardo DiCaprio, Jamesem Franco, czy Elonem Muskiem.

Johnny Depp przegrał sprawę sądową związaną z Amber Heard

Po wybuchowym procesie, sędzia londyńskiego Sądu Najwyższego Andrew Nicol ogłosił, iż prawnicy reprezentujący dziennik w skuteczny sposób wykazali, że ​​to, co opublikowano na łamach "The Sun", było "zasadniczo prawdziwe".

Niestety, to nie koniec sądowych batalii Deppa i Heard - aktor nadal pozywa byłą ukochaną na 50 mln dolarów w związku z wywiadem dla "Washington Post", w który opisała swoje doświadczenia jako ofiara przemocy domowej. Aktorka z kolei złożyła pozew przeciwko Deppowi na 100 mln dolarów - oskarża go o wykorzystywanie trolli i fałszywych kont w mediach społecznościowych do "kampanii kłamstw" mającej zrujnować jej życie.