Temat projektu ustawy, która przewiduje podwyżki dla parlamentarzystów oraz pensję dla Pierwszej Damy, cały czas wywołuje spore kontrowersje. Projekt powrócił na wokandę w okresie światowej pandemii i kryzysu gospodarczego, kiedy wiele osób cierpi z powodu obniżek pensji lub utraty pracy. I chociaż został ostatecznie odrzucony przez senat, nie brakuje osób, które nadal uważają go za absurdalny. Głos w sprawie postanowiła też zabrać Jolanta Kwaśniewska, uważana za jedną z ulubionych pierwszych dam Polaków.

Jolanta Kwaśniewska krytykuje Agatę Dudę: "Milcząca Pierwsza Dama"

Żona Aleksandra Kwaśniewskiego, z wykształcenia prawniczka, była pierwszą damą przez dziesięć lat. Angażowała się w wiele akcji charytatywnych i uczestniczyła w życiu kulturalnym. Chociaż razem z mężem wycofała się już z polityki, postanowiła zabrać głos w sprawie podwyżki pensji Agaty Dudy.

- Pozbawienie pierwszej damy możliwości pracy i niepłacenie składek, w przypadku pani Dudy przez 10 lat, jest nieporozumieniem. Ja opłacałam sobie składki sama i przy mojej wysłudze lat wyszło, że mam 2,5 tysiąca emerytury. Szału nie ma. Dlatego ta kwestia powinna być rozwiązana i nie powinna budzić emocji ani strony rządzącej, ani opozycji - powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską.

Jolanta Kwaśniewska skrytykowała również milczenie Agaty Dudy i brak udzielania się publicznie.- Oczywiście, że ją obserwuję, jej nieliczne wypowiedzi. To jest milcząca pierwsza dama. A milczenie jest podobno złotem. Może w związku z tym ta pensja?Gdyby pierwsza dama była bardziej aktywna, może ta pensja byłaby łatwiejsza do zaakceptowania. Zadziwiające jest, że nasza pierwsza dama przyjęła pozę niewypowiadania się na żaden temat.

Dodała, że ze względu na ogromne możliwości i wykształcenie dydaktyczne, Agata Duda mogła chociażby wziąć udział w ubiegłorocznym strajku nauczycieli. Zgadzacie się z nią?