Jon James McMurray zginął tragicznie w wypadku na planie teledysku. Kręcąc jedno z ujęć, kanadyjski raper chodził po skrzydle lecącego samolotu marki Cessna. Gdy niewielka maszyna zaczęła gwałtownie opadać w dół, mężczyzna stracił równowagę. Aby nie spaść najpierw trzymał się skrzydła. Gdy je puścił, znajdował się już zbyt blisko ziemi, aby skorzystać ze spadochronu, w który był wyposażony. Runął o ziemię. Miał 34 lata. Samolot z resztą pasażerów wylądował bezpiecznie. Do wypadku doszło w Kolumbii Brytyjskiej na zachodzie Kanady. Jak donosi Canadian Press, Jon James znany był także jako utalentowany kaskader. Z oświadczenia ekipy artysty wynika, że McMurray intensywnie trenował i przygotowywał się do tego wideoklipu przez wiele miesięcy.

Raper spadł z samolotu na planie teledysku

Dokładne okoliczności tragicznej śmierci Jona Jamesa zbada kanadyjska policja podczas wszczętego właśnie śledztwa. W sieci rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na wydanie muzyki nieopublikowanej za życia artysty i "godne uczczenie jego pamięci".

Zdjęcia Jona Jamesa znajdziecie w naszej GALERII >>

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Jon James (@jonjames) Paź 2, 2018 o 2:54 PDT

SPRAWDŹ TEŻ: SELENA GOMEZ poznała diagnozę. To dlatego trafiła do szpitala