Julia Pogrebińska zdobyła popularność dzięki roli Pauliny w serialu "Pierwsza miłość". Choć nadal regularnie pojawia się w nowych produkcjach filmowych i telewizyjnych, to w ostatnim czasie bardziej niż na aktorstwie skupia się na swojej drugiej pasji, jaką jest joga. Razem ze swoim mężem, Johnem Scottem, od kilku lat podróżuje po całym świecie i przeprowadza warsztaty z jogi. Podczas ostatniego wyjazdu para przeżyła prawdziwe chwile grozy.

Julia Pogrebińska i jej mąż zostali napadnięci

Aktorka i światowej sławy mistrz jogi zostali zaatakowani przez uzbrojonych napastników. Do mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło w Gwatemali, na - jak się potem okazało - jednej z najniebezpieczniejszych dróg w całej w Ameryce Środkowej.

Auto zostało zatrzymane. Trzech uzbrojonych mężczyzn otworzyło drzwi. Właściwie to kierowca pozwolił im je otworzyć. Zagrozili nam bronią. Zabrali nasze torby, pieniądze, instrumenty muzyczne, wszystkie rzeczy, które mieliśmy - opowiada Julia na nagraniu zamieszczonym w sobotę na jej profilu na Instagramie.

37-latka zdradziła, że jej ukochanemu na szczęście udało się zatrzymać przy sobie najważniejsze dokumenty.

Na szczęście John był bardzo odważny i powstrzymał ich przez zabraniem naszej torby, w której mieliśmy paszporty i karty, abyśmy mogli wrócić - zdradziła.

Pogrebińska nie ukrywa, że było to dla niej traumatyczne przeżycie. Cieszy się jednak, że razem z mężem wyszli z niego cało.

To bardzo smutne, że to wciąż się zdarza w wielu miejscach na świecie. Ludzie nadal okradają innych ludzi w bardzo brutalny sposób. Mamy ogromne  szczęście, że żyjemy. Mamy ogromne szczęście, że jesteśmy w jednym kawałku i mamy siebie nawzajem - wyznała.

Aktorka przyznaje, że nie miała pojęcia, że kierowca z lokalnej firmy przewozowej postanowił wyznaczyć trasę ich podróży przez owianą złą sławę okolicę, gdzie często dochodzi do tego typu zdarzeń.

ZOBACZ TEŻ: Julia Pogrebińska wyszła za mąż! Jak wyglądał jej szkocki ślub? Kim jest jej mąż John Scott?