Julia Wieniawa parę dni temu pożaliła się na Instagramie na pracownika służby zdrowia, który pobrał jej krew do testu na obecność koronawirusa. Młoda aktorka pokazała swoim obserwatorom ogromnego, bardzo bolesnego siniaka na ręce. Winą za ten stan rzeczy obwiniła medyka, który jej zdaniem pobierał jej krew w nieumiejętny i niedelikatny sposób.

- Miałam tego nie wrzucać i zostawić do dla siebie... ale tak wygląda (po tygodniu) moja ręka po pobieraniu krwi przez jakiegoś nieprofesjonalnego faceta z karetki w celu zbadania się na covida - napisała, prezentując ogromnego siniaka na swojej ręce.

- Jestem załamana. Nie mogę ruszać ręką. Czy ktoś z Was tak miał? Co robić? - dodała.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Temat szybko podchwycili m.in. inni medycy, których zdaniem krytyczne słowa tak popularnej i wpływowej osoby jak Julia Wieniawa, którą na Instagramie obserwuje 1,6 mln użytkowników, negatywnie wpływają na opinię społeczeństwa o pracownikach ochrony zdrowia.

- Ratownika medycznego lub pielęgniarza nazwała "jakimś nieprofesjonalnym kolesiem z karetki"... K*rwa serio?! Nawet nie umiała określić, kim jest człowiek robiący jej badania. Ludzie już nas mają za trędowatych, a takie Twoje story dokłada do tego cegiełkę. Żyły czasami pękają. Czasami pacjent źle trzyma rękę po pobieraniu krwi - napisała jedna z internautek, z zawodu ratowniczka medyczna.

Pod hasztagiem #przeprosinydlamedyka można znaleźć więcej postów w podobnym tonie. Treść wpisów musiała dotrzeć do głównej adresatki, ponieważ gwiazda serialu "Zawsze warto" postanowiła na nie zareagować i publicznie przeprosić za swoje wcześniejsze słowa.

Julia Wieniawa przeprasza medyków

- Odnosząc się do #przeprosinydlamedyka Tak. Przepraszam, że w emocjach niepotrzebnie tak lekceważąco o nim napisałam. To było głupie - napisała w piątek po południu na Instagram Story.

Julia Wieniawa postanowiła przy okazji wyjaśnić, dlaczego w ogóle podjęła ten temat na swoim profilu.

- Natomiast nigdy się nie spotkałam z taką sytuacją, żeby ktoś tak mocno i bez wyczucia pobierał mi krew, tak, że mija ponad tydzień, a ja nadal nie mogę do końca rozprostować i zgiąć ręki. Pomijając fakt, że mam wielkiego siniaka aż do łokcia - po prostu bardzo mnie to boli. Bez sensu się tym z Wami podzieliłam. Nauczka na przyszłość - dodała.

Myślicie, że medycy przyjmą takie przeprosiny Julii Wieniawy?

ZOBACZ TEŻ: Znany polski wokalista miał zawał. Trafił na OIOM