Julia Wieniawa to jedna z największych gwiazd polskiego show-biznesu. Młoda aktorka i piosenkarka cieszy się ogromną popularnością, jej instagramowy profil obserwuje ponad 1,7 mln osób. Jednak sława ma nie tylko pozytywne, ale także negatywne oblicza, o czym niejednokrotnie na własnej skórze przekonała się autorka hitu "Nie muszę". O swojej walce z hejtem 21-latka opowiedziała podczas 8. odcinka "Tańca z gwiazdami", nie ukrywając przy tym łez.  

SPRAWDŹ: "Taniec z gwiazdami 11" - sprawdź relację i wyniki 8. odcinka [09.10.2020]

Julia Wieniawa o hejcie: "Mam dosyć"

- Ja jestem po prostu zwykłą dziewczyną, którą słowa też bolą. Boli mnie hejt, ale nie hejt w internecie. Tylko nienawiść, która jest w ludziach. Najgorsze komentarze są te, że ludzie mówią, że ktoś mi ci coś dał, że ktoś mi coś załatwił, że nie mam talentu, że nie powinnam czegoś robić, za coś sie zabierac, że nikogo to nie obchodzi. Ale nie tylko ja tak mam. Wszyscy oceniają wszystkich, przez pryzmat pozorów. Tylko tę maskę, ten pancerz oceniają. Zapominają, że za tą maską kryje się człowiek. I ja też mam tę maskę. I to ze mnie wychodzi. Bo mam dosyć, po prostu dosyć - oznajmiła Julia w materiale filmowym wyemitowanym chwilę przed jej występem.

Założycielka marki kosmetycznej Jusee Cosmetics mimo ogromnych emocji postanowiła wyrazić swój gniew poprzez taniec. Występ zachwycił jurorów, którzy przyznali aktorce i Stefano Terrazzino maksymalną ilość punktów. 

- Musisz się nauczyć z tym żyć i nie przejmować się tym tak bardzo - poradził młodej gwieździe Andrzej Grabowski.

ZOBACZ TAKŻE: Kosmetyki Julii Wieniawa już w sprzedaży! Zobacz produkty i ceny