Justin Bieber niedawno ogłosił fanom, że chce zrobić sobie przerwę od tras koncertowych, skupić się na życiu prywatnym i na tym by "naprawić kilka poważnych problemów osobistych". Gwiazdor ustatkował się i jesienią 2018 roku stanął na ślubnym kobiercu z Hailey Baldwin - córką aktora, Stephena Baldwina. Od tamtej pory stara się unikać kontrowersji. Jednak dziś w nocy, o godz. 1:30 opublikował wpis na Twitterze, w którym... wyzwał na pojedynek 56-letniego Toma Cruise'a! 

Justin Bieber chce walczyć z Tomem Cruisem

"Chcę walczyć z Tomem Cruisem w oktagonie. Tom, jeśli nie przyjmiesz propozycji, to znaczy, że się boisz i nigdy tego nie przeżyjesz. Kto chce zorganizować walkę? @danawhite? "

Justin Bieber nie wyjaśnił skąd wziął pomysł na walkę oraz dlaczego na swojego przeciwnika wybrał akurat Toma Cruise'a. Aby wyjaśnić sytuację, amerykański dziennik "USA TODAY" skontaktował się z przedstawicielami wokalisty. Jego manager, Scooter Braun skomentował rzekomą walkę na Twitterze: 

"Oczywiście, że to zrobił. Jest to kolejna, normalna niedziela. Nie jestem zainteresowany oglądaniem ani organizowaniem tej walki, chyba że będzie stłuczone szkło i walka z niedźwiedziem w octagonie w czwartej rundzie. A pieniądze powinny być przeznaczone na cele charytatywne. "

Zarówno Cruise, jak i White jeszcze nie odpowiedzieli na zaskakujące wyzwanie. Jednak były mistrz UFC, Conor McGregor oznajmił internatom na Twitterze, że "jeśli Tom Cruise to prawdziwy facet, zaakceptuje to wyzwanie." Teraz pozostają tylko dwa pytania: czy aktor odpowie na wyzwanie i kiedy dojdzie do walki?