Justin Bieber wiecznie pakuje się w jakieś kłopoty z prawem. Mimo że młody gwiazdor niedawno publicznie pokajał się i ogłosił, że pracuje nad sobą, to wszystko wskazuje na to, że tak łatwo nie pozbędzie się dawnych problemów.

W piątek wyszło bowiem na jaw, że Bieber jest... ścigany przez argentyńską policję! Wszystko przez sprawę sprzed dwóch lat. Wtedy to krewki gwiazdor i jego ochroniarz mieli rzekomo pobić jednego z paparazzich, robiących wokaliście zdjęcia po jego koncercie w Buenos Aires.

Sąd w Argentynie przyznał rację fotografowi, a ponieważ Justin Bieber i jego ekipa wyjechali z kraju zanim rozpoczęło się śledztwo, to sędzia wydał nakaz jego aresztowania!

Oznacza to, że jeśli Bieber przekroczy granicę południowoamerykańskiego państwa, to trafi do więzienia!

Myślicie, że mieszkańcy Argentyny smucą się jakoś szczególnie, że gwiazdor raczej prędko ich znowu nie odwiedzi?

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Justin Bieber - Spotyka się z Kendall Jenner?