Leon Myszkowski, najstarszy syn Justyny Steczkowskiej, od kilku miesięcy prowadzi lifestyle'owego bloga. 15-latek szybko zaczął cieszyć się sporą popularnością w sieci i równie prędko zaliczył pierwszą wpadkę.

» ZOBACZ: Syn Steczkowskiej krytykuje Górniak!

Mimo to popularność Myszkowskiego ciągle rośnie, a niedawno nastolatek otrzymał podobno pierwszą propozycję występu w reklamie. Zgłosił się do niego ponoć producent przypraw, który chciałby, żeby chłopak wystąpił w kampanii ze swoją sławną mamą.

Ten pomysł miał nie spodobać się jednak Justynie Steczkowskiej, która uważa, że Leon nie powinien promować się jeszcze w mediach.

- Justyna uważa, że Leon dostał srogą lekcję, a udział w reklamie znów mógłby wywołać zamieszanie - ujawnia z tabloidzie znajomy artystki To ostatnia rzecz, na jaką ona ma ochotę. Justyna miałaby być w tej reklamie tłem dla Leona, a według niej byłoby to źle odebrane - zdradził w rozmowie z "Faktem" znajomy diwy.

Inne źródło twierdzi z kolei, że taka propozycja w ogóle nie padła, a Justyna Steczkowska uważa, że jej syn ma jeszcze czas na robienie kariery w show-biznesie.

- Leon w reklamie przypraw? To jakaś bzdura. On ma tylko 15 lat, czy byłby wiarygodny dla potencjalnych klientów? Justyna doskonale wie, że na karierę jeszcze przyjdzie czas. Rodzinna sesja w AVON musi mu wystarczyć. Teraz najważniejsza jest nauka, a swoje pasje może rozwijać poza szkołą. Ma duże wsparcie rodziców - powiedziała w rozmowie z serwisem party.pl znajoma wokalistki.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Justyna Steczkowska - Szczerze o synu: "Nie mogę mu niczego zakazywać!"