Od początku roku żyjemy tematem skandalu wokół Kamila Durczoka, byłego już gwiazdora stacji TVN.

Po tym jak dziennikarzowi zarzucono mobbing i molestowanie pracownic, nadszedł także czas na narkotyki. W tygodniku "Wprost" opublikowano zdjęcia z apartamentu często odwiedzanego przez Durczoka, w którym znaleziono kokainę i amfetaminę. Prezenter został podejrzany o posiadanie owych substancji...

Pierwsze postępowanie karne odnośnie złego traktowania pracownic zostało umorzone. Już wtedy Kamil wraz z rodziną mógł odetchnąć z ulgą. Wszystko wskazuje na to, że Durczok został właśnie całkowicie oczyszczony ze wszelkich zarzutów.

Jak donosi bowiem "Super Express", śledztwo w sprawie posiadania przez dziennikarza narkotyków zostało umorzone. 

- Po uzyskaniu przez prokuraturę wyników DNA, w ostatnich dniach, Kamil Durczok był przesłuchany w tej sprawie jako świadek, a nie osoba podejrzana. Od początku mówiliśmy, że nic z tą sprawą nie mamy wspólnego. To, że Durczok był przesłuchiwany jako świadek ma dla niego kolosalne znaczenie. Wynika z tego, że śledczy nie znaleźli nic obciążającego na dziennikarza, by przedstawić mu zarzuty. - mówi mec. Jacek Dubois, prawnik byłego szefa Faktów TVN.

Śledczy nieoficjalnie podają, że być może jeszcze w maju sprawa zostanie umorzona i zakończona.

Myślicie, że uda się jeszcze Kamilowi Durczokowi odzyskać dobre imię?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Żona Kamila Durczoka - "Cieszę się z decyzji prokuratury"