Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim we wtorek w południe ogłosił wyrok w procesie Kamila Durczoka, który w 2019 roku prowadząc pojazd w stanie nietrzeźwości spowodował kolizję drogową na autostradzie A1. Miał wówczas 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Prokuratura oskarżyła dziennikarza o prowadzenie auta po pijanemu oraz sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Byłemu prowadzącemu "Faktów" TVN groziło za ten czyn do 12 lat pozbawienia wolności.

Sąd wydał wyrok ws. Kamila Durczoka

Piotrkowski sąd orzekł, że Kamil Durczok jest winny prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. 53-latek został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo na dziennikarza została nałożona grzywna w wysokości 3 tysięcy złotych. Były gwiazdor telewizyjnych serwisów informacyjnych musi także wpłacić 30 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Durczok otrzymał także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez 5 lat.

Dodajmy, że dziennikarz nie został uznany winnym spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Ogłoszony wyrok nie jest prawomocny. Jak donoszą media, podczas ogłaszania wyroku Kamil Durczok nie był obecny na sali. Jest na kwarantannie.

ZOBACZ TEŻ: Kamil Durczok przerywa milczenie. "Jestem alkoholikiem"