Kamil Durczok wygrał przed sądem z wydawcą "Wprost" i byłymi dziennikarzami tygodnika. Sylwester Latkowski, Michał Majewski i Olga Wasilewska w 2015 roku opublikowali kulisy śledztwa dziennikarskiego, w którym szeroko opisywali rzekome ekscesy seksualne i imprezy z udziałem dziennikarza, czym naruszyli jego prawo do ochrony dóbr osobistych. Kamil Durczok skomentował wyrok sądu.

- Prawomocnie wygrałem z Latkowskim, Majewskim, Wasilewską, Dzierżanowskimi i Wprost! Tak się kończą oszczerstwa. Pierwszy etap trzyletniej gehenny zakończony. Dziękuje mec. Kosinskiej, mec. Piątkowskiej i mec. Jackowi Dubois! Bez Was by się nie udało. #sprawiedliwość - napisał Kamil Durczok na Twitterze.

Kamil Durczok wygrał z "Wprost"

Kamil Durczok może mieć powody do zadowolenia. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał wyrok, w wyniku którego dziennikarz nie tylko otrzyma publicznie przeprosiny za publikację "Kamil Durczok. Fakty po faktach" z czerwca 2016 roku, ale także otrzyma 150 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok jest prawomocny. Przypomnijmy, że w głośnym tekście dziennikarze "Wprost" napisali, że ówczesny szef "Faktów" TVN "został przyłapany przez policję, jak ucieka z mieszkania, w którym znaleziono biały proszek".

Zdjęcia Kamila Durczoka oraz okładki pamiętnych wydań "Wprost" znajdziecie w naszej GALERII >>