Karolina Korwin Piotrowska napisała nową książkę o wymownym tytule "Sława". Dziennikarka zawsze brała na języki przedstawicieli polskiego show-biznesu, ale tym razem poświęciła im więcej miejsca, niż zwykle. Nie każdy jest zadowolony. Korwin Piotrowska krytykuje jednych, ale chwali drugich. Podzieliła polskie gwiazdy na pięć grup: ikony, gwiazdy, poczekalnia, plankton i nowa nadzieja. Oczywiście, najmniej chlubną kategorią, do jakiej mógłby trafić rodzimy celebryta, jest plankton. Kogo Korwin Piotrowska zalicza do tej mało prestiżowej grupy? Miedzy innymi Gosię Andrzejewicz, Kasię Cichopek, Maję Bohosiewicz, Agnieszkę Kaczorowską, Mateusza Magę, Rafała Maślaka, Radka Pestkę, Zofię Ślotałę i Natalię Siwiec (która wkrótce zostanie mamą!). Polski show-biznes Piotrowska nazywa "wielką dysfunkcyjną rodziną wymieniającą się partnerami na okładkach magazynów do czytania u fryzjera". Grubo! Ale czy Karolina nie ma w tym przypadkiem trochę racji...? Mocne słowa padają też w podrozdziale "Poczekalnia", w którym Korwin Piotrowska umieszcza wszystkie te gwiazdy, których kariera z jakichś powodów wyhamowała i które nie do końca dziś wiedzą, co ze sobą począć lub dramatycznie walczą o przetrwanie w branży. Znalazły się wśród nich Doda, Joanna Brodzik, Tamara Arciuch, Kamil Bednarek, Edyta Herbuś, Maffashion czy Tomasz Karolak. Co przeczytamy w "Sławie" na temat czołowych polskich celebrytów. Zobaczcie poniżej.

Karolina Korwin Piotrowska o Małgorzacie Rozenek:

Od znienawidzonej Perfekcyjnej do słodkiej Małgoni "Me is Victoria Beckham". Czas pokaże, co będzie dalej i gdzie jest prawda. (...) Na granicy chorobliwego ekshibicjonizmu, za chwilę pokaże wszystko.(...) Za chwilę się przeje. Za dużo reklam, za dużo mediów, za dużo nakolanniczych newsów, szczególnie w jednym portalu. Ludzie to widzą. Nic nie jest dane na zawsze...

- o Dodzie:

Kiedyś na szczycie, dziś desperackie wołanie o uwagę, bo jest niegłupia i czuje, że grunt jej się spod nóg usuwa. (...) Szkoda, bo to medialna siła, osobowość kontrowersyjna, ale wyrazista i magnetyczna. Upublicznianie jednak swojego życia na granicy ekshibicjonizmu przy udziale zaprzyjaźnionych dziennikarek, lansowanie kolejnych narzeczonych, bójki w kiblach i windach i kolejne afery na horyzoncie nie mogą ciągnąć się bezkarnie i wiecznie. Niestety, często tak to się kończy. Na granicy upadku na medialne dno.

- o Małgorzacie Kożuchowskiej

Matka Boska Kożuchowska za ciężką kasę. Gwiazda w 1000%. Zawodowiec, bez focha, bez nadęcia. Zawsze miła, uśmiechnięta, dla każdego. Cudownie obojętna i niewzbudzająca złych emocji. Może mało w tym pieprzu, mało ryzyka, mało ekscytacji, zero kontrowersji, ale jak w serialu zginęło się w kartonach, to ta jedna kontrowersja wystarczy na całe zawodowe życie. Królowa seriali. Po "Kochaj" wolę jej nie oglądać w kinie, bo chyba nie umie wybierać. Nie wierzę, że musiała to zrobić.

- o Agnieszce Woźniak-Starak

Instagram 215 tys. Pupa i psy Prezesowej. Chaos, a szkoda. Ćwiczenia z Chodakowską. Ładna pupa i biuścik na obozie z trenerką. Sporo ostatnio "Sztuki Kochania" i męża. Widać, że się dzieciaki kochają. (...) Nie ma koszmarnego i nuworyszowskiego epatowania kasą (a mogłoby być) i Joanna Przetakiewicz może się od Agnieszki uczyć. (...) Na pewno jej problemem jest to, że banda psychicznie chorych hejterów nieustannie brudzi na jej profilach, to zapewne hamuje ją przed częstszymi publikacjami. A szkoda, kiedyś postów było więcej, było ciekawiej...

W książce "Sława" Korwin Piotrowska nie oszczędziła też Tomasza Karolaka, Piotra Adamczyka, dostało się nawet Weronice Rosati i Maciejowi Zakościelnemu. Natomiast wszystkie osoby, które dziennikarka zamieściła w dziale "Ikony", mogą spać spokojnie. Tam znajdziemy niemal same pochwały. Ale czy takim postaciom, jak Kora, Janusz Gajos, Krystyna Janda czy Kayah można cokolwiek zarzucić?

ZOBACZ TEŻ: Sensacyjna przemowa Dody! Nie zabrakło prywaty. Dziś mówią o tym wszyscy!