Borys Szyc, który kiedyś zapowiadał się na jednego z najlepszych aktorów młodego pokolenia, od pewnego czasu nie ma szczęścia do repertuaru, w jakim gra. Na szczęście, gwiazdor otrzymał niedawno kilka ciekawych propozycji, które być może pozwolą mu wrócić na aktorskie szczyty.

Jedną z najbardziej interesujących ofert jest ta związana z biograficznym filmem o Tadeuszu Kantorze. To właśnie Szyc wygrał casting na rolę słynnego reżysera, co jednak nie przypadło do gustu wszystkim wielbicielom artysty.

Teraz w obronie aktora stanęła jednak nieoczekiwanie Karolina Korwin-Piotrowska. Dziennikarka w swoim nowym felietonie zaapelowała, aby dać Szycowi szansę udowodnienia, że producenci filmu dokonali dobrego wyboru, powierzając mu tę trudną i ważną rolę.

"Taka aktorska zwierzyna jak on trafia się rzadko. Trzeba kibicować, aby złe karty się odwróciły (...) Szyc, jak każdy aktor, potrzebuje wyzwania. I to ekstremalnego, bo po pierwsze to taka osobowość, a po drugie spadek ostatnio był spory, więc odbicie się musi być widowiskowe. Szyc bardzo schudł, wygląda na pierwszym ujawnionym zdjęciu fenomenalnie. Analogie z tym, co zrobił Tomasz Kot do roli Religi mogą się wydać uzasadnione. Wypada tylko czekać w napięciu, bo biografia Kantora jest wspaniała, stworzona do tego, aby ją sfilmować, a ten, kto ma ją odegrać na ekranie równie skomplikowany i zdolny co odtwarzana przez niego postać. To może być duet doskonały. Bo ktoś o mentalności księgowego raczej nie zagra kogoś, kto zmieniał swoją sztuką świat. No nie da się. To powinien być ktoś, kto z życia na krawędzi uczynił swój znak rozpoznawczy. Rozumiem, że ostatnio na własne życzenie Szyc dobrej prasy nie miał, ale nie rozumiem reakcji niektórych osób, także mediów na to, że to on, laureat "Węży", gra Kantora. Czas powinien leczyć rany. Sandra Bullock odbierała i Oskara, i Malinę w jednym czasie. Kariery jej to nie załamało. Podobnie Halle Berry i wielu innych. Trzeba pokazywać złe role nawet największych, ale nie powinno to ich stygmatyzować medialnie i zawodowo na lata. Zdziwienie, ostre komentarze w stylu "każdy tylko nie on", "beztalencie", "ale syf", "strata czasu", "brakuje jeszcze Karolaka" czy "będzie klapa". Jakby oni już cały materiał widzieli i swoją ocenę ferują. Ostatnio obejrzałam znowu "Testosteron" z Szycem, Karolakiem, Adamczykiem i pomyślałam sobie, jaka to szkoda, że takie super talenty się u nas marnują. Medialnie mają przechlapane na własne życzenie, ale zawodowo raczej nie. To są nadal bardzo utalentowani aktorzy, którzy mają rzadki dar rozkochiwania w sobie publiczności. Owszem, trochę ostatnio zawodowo i medialnie przepaleni, ale chyba już swoje na karnej ławce odsiedzieli i warto dać im szansę. Coś tu nie gra. Nikogo tak jak nas, Polaków, nie stać na marnowanie talentów. Na razie czekam na Szyca/Kantora. Premiera za rok" - napisała w swoim felietonie dla Onet.pl Karolina Korwin-Piotrowska.

Trzymacie kciuki za Szyca?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Karolina Korwin-Piotrowska - Ewa Chodakowska nazwała ją "prekursorką hejtu"!