Nie ma wątpliwości, że swoim sobotnim wywiadem dla Wysokich Obcasów Natalia Przybysz wywołała prawdziwą medialną burzę! Piosenkarka otwarcie przyznała się, że przed ostatnim Bożym Narodzeniem poddała się aborcji na Słowacji. Tak szczere wyznanie wokalistki nie spodobało się wielu, w tym Karolinie Korwin-Piotrowskiej. Ale Korwin Piotrowskanie neguje samego prawa kobiet do aborcji, ale... jego dziwne usprawiedliwienie, jakie zamieszczono w wywiadzie.

W wywiadzie dla Wysokich ObcasówNatalia Przybysz przyznała, że nie była gotowa na trzecie dziecko oraz że nie chciała zmieniać życia i mieszkania, wypełnionego książkami i płytami. Dodała też, że często podróżuje i koncertuje, więc nie mogłaby w pełni poświęcić się opiece nad noworodkiem. W obliczu takiej sytuacji rodzinno-życiowej Przybysz zdecydowała się usunąć trzecią ciążę i w tym celu wyjechała na Słowację, gdzie sam zabieg trwał zaledwie 5 minut.

NEWS: Natalia Przybysz pierwszy raz o aborcji, której dokonała na Słowacji: Pięć minut i masz z powrotem swoje życie!

Te szczere (nazbyt) słowa piosenkarki skrytykowało wiele znanych osób, również tych wspierających do tej poryCzarny Protest. Wielu zaangażowanych w sprawę utrzymuje, że piosenkarka "zaszkodziła sprawie", mówiąc otwarcie, że nie chciała dziecka jedynie z powodów finansowych, czy z racji na to, że nie chciała zmieniać swojego wygodnego życia. Wiele gwiazd jednak wsparło wokalistkę, broniąc jej prawa do wolności i decydowania o sobie.

PRZCZYTAJ TEŻ: KAROLINA KORWIN PIOTROWSKA - jak zmieniło ją 10 lat w Maglu Towarzyskim?

W obronie Natalii Przybysz stanęli już m.in. Nergal, Paulina Młynarska czy Monika Brodka. W tym gronie na pewno nie znajdzie sięKarolina Korwin Piotrowska, która mocno skrytykowała słowa Przybysz.

ZOBACZ: Krystyna Janda wzywa do udziału w Czarnym Proteście. „Byłam w ciąży, która zagrażała życiu”

Dziennikarka zarzuca wokalistce, że udzieliła wywiadu bezmyślnie, nie zastanowiła się nad swoimi słowami oraz nie zażądała od tygodnika go publikującego szerzej zakrojonej cenzury jej słów, czy choćby autoryzacji. W felietonie opublikowanym na portalu o2.pl dziennikarka napisała, że Natalia Przybysz zrobiła duży błąd, dzieląc się swoimi przeżyciami z opinią publiczną, skrytykowała także jej egoistyczne pobudki oraz zaznaczyła, że wokalistka musi się teraz liczyć z dużą falą krytyki, którą sama na siebie ściągnęła.

Oto najciekawsze fragmenty felietonu Karoliny Korwin Piotrowskiej, który ukazał się na portalu o2.pl:

Chciałoby się powiedzieć, że może warto było się zastanowić, autoryzując wywiad, że większość czytających zrozumie, iż piosenkarka nie chciała tego dziecka, bo burzyło jej ułożony świat i nie chciało się jej szukać większego mieszkania, więc owe tabletki na wrzody przyjęła dość bezmyślnie jako rozwiązanie problemu.

Chciałoby się powiedzieć, że intencje rozmowy były dobre. To mogła być świetna rozmowa. Mocna i mądra, ale jej efekt jest argumentem dla tych, którzy uważają, że kobiety traktują aborcję jako fanaberię i środek antykoncepcyjny oraz robią ją z czystego egoizmu. Chciałoby się powiedzieć, że od takich sytuacji jest edukacja seksualna oraz antykoncepcja. Obawiam się, że tutaj chyba jej nie było.

Czasem trzeba myśleć. Celebryta, osoba znana, ma ogromną moc. Jest więc niesłychanie ważne, by nie używał jej głupio. Tu nikt tego nie zrobił. Nikt nie pomyślał. Trzeba przewidzieć, a tutaj to było naprawdę łatwe, jak będzie zinterpretowany przez wszystkich przeciwników czarnego protestu. Bo ten wywiad w obecnej formie dał oręż wrogom czarnego protestu, dał jakby na zamówienie. Jest dla konserwatystów jak prezent na Boże Narodzenie. Jak spełnienie ich gorących modlitw.

Mamy więc w mediach konserwatywnych obraz kolejnej zepsutej gwiazdy szołbizu, która czuje się na siłach opowiadać o sobie i swoim życiu intymnym publicznie. Ten wywiad będzie zinterpretowany przez wielu jako chęć jedynie bycia na fali i zabłyśnięcia, bycia w mediach za wszelką cenę. Jako kolejny dowód na to, że celebryci powinni jednak czasem milczeć zamiast dawać głos w ważnej sprawie. Szkoda, że tak się stało. Szkoda, że Natalia Przybysz, świetna wokalistka, słyszy o sobie teraz straszne rzeczy zza prawej strony barykady. Niestety - sama to spowodowała.

Zgadzacie się z dziennikarką czy jednak wspieracie postawę Natalii Przybysz? Osoby, które stoją po stronie piosenkarki, dodają na swoich social mediach wpisy z hashtagiem #jestemzNatalia. Jesteście wśród nich?