GALA: Na wielu portalach internetowych przeczytałam, że najgorętsza para polskiego show-biznesu przygotowuje autorską kolekcję ubrań. Uwierzyłam.

KAROLINA MALINOWSKA: Za chwilę napiszą: „Najbardziej lanserska para show-biznesu wystawiła wszystkich do wiatru i nie przygotowała żadnej kolekcji ubrań.” A my zaprojektowaliśmy ubrania – ale w nieco mniejszej skali (śmiech).

OLIVIER JANIAK: Nie tylko pani w to uwierzyła, także paru polskich projektantów. Dzwonili z lekkim zaciekawieniem i nutą niepewności. I pytaniem „czy będziemy im odbierać chleb?”.

GALA: Nie wykluczacie, że kiedyś taką kolekcję przygotujecie?

OLIVIER JANIAK: Myślę, że dalibyśmy radę. My modą żyjemy. Może kiedyś spróbujemy. Teraz nie chcemy denerwować kolegów z modowej branży.

KAROLINA MALINOWSKA: Śpijcie spokojnie (śmiech).

OLIVIER JANIAK: Nie ma nic fajniejszego w życiu niż tworzenie. Ktoś namaluje obraz, ktoś ma ochotę go powiesić. Ktoś napisze muzykę, ktoś ma ochotę jej słuchać. Ktoś wykreuje ubrania i ktoś je nosi. Poznałem to uczucie, tworząc magazyn, który ludzie chcą czytać. Ogromna radość móc kreować. Zwłaszcza z dobrym skutkiem.

GALA: Ubraliście Żubrówkę. Jest wersja „Dla niej” i „Dla niego”.

KAROLINA MALINOWSKA: Pomysł może się komuś wydawać banalny, ale proszę mi wierzyć, projektowanie rzeczy na butelkę naprawdę nie jest łatwe. Mieliśmy określoną konstrukcję, którą musieliśmy ubrać w coś, co nie tylko będzie ładne, estetyczne, ale także najzwyczajniej w świecie się sprzeda.

OLIVIER JANIAK: Mieliśmy okazję zmierzyć się z czymś nowym, sprawdzić się. Dla nas ten projekt był fantastycznym wyzwaniem. Chcieliśmy pokazać, że butelka może być elegancka, zabawna.

KAROLINA MALINOWSKA: Może też być fajnym gadżetem, upominkiem. To jest jedna z naszych najbardziej rozpoznawalnych wódek na świecie. Fajnie byłoby, gdyby cudzoziemcy mogli sobie kupić nasze „Żubranka” na lotnisku.

GALA: Pani butelką jest elegancka kobieta?

KAROLINA MALINOWSKA: Moje „Żubranko” to sukienka zrobiona z różnych materiałów. W kolorach dominuje złoto, czerń. Przewijają się różne kamienie, które pięknie błyszczą i są obłożone czarnym tiulem. Błysk jest stonowany, elegancki, wyważony.

OLIVIER JANIAK: Kobieta jest dokładnie taka, jaka naszym zdaniem, powinna być w karnawale.

GALA: A towarzyszący jej mężczyzna?

OLIVIER JANIAK: Kontrastowy do kobiety, wyraża jakąś dzikość, trochę nawet drapieżność. Ubrany w delikatne futro w kolorze brązowym, trochę przypominające sierść żubra.

GALA: Karolino, w telewizyjnym programie ocenia Pani stroje naszych celebrytów. Poproszę o prywatny ranking. Najlepiej ubrane polskie gwiazdy według Karoliny i Oliviera.

OLIVIER JANIAK: Większość facetów ubiera się średnio. Najwyższej światowej półki eksperymentatorem jest Robert Kupisz, stylista fryzur. Megatwórcza osoba. Świetnie ubrany jest Arkadiusz Likus, właściciel sklepów ze znakomitymi markami. Genialny jest Grzegorz Kasperski, projektant. Gdyby ubierał nie kobiety, a facetów i to tak jak siebie, podbiłby świat. Z postaci telewizyjnych Maciek Kurzajewski, pomijając może jego oprawki.

KAROLINA MALINOWSKA: Wśród polityków zawsze dobrze ubrany jest Janusz Palikot. Potrafi pokazać się w różowo-kremowej marynarce, w której znakomicie wygląda. Łączy świetnie sztruksy z tweedami.

OLIVIER JANIAK: Klasyczny, znakomity styl ma Radek Sikorski. Bardzo dobre kołnierze koszul, garnitury nie są płachtami zarzuconymi na ciało. Mężczyzna, którego się zauważa, nie tylko przez to, co mówi, ale też jak wygląda.

GALA: A kobiety?

KAROLINA MALINOWSKA: Z najwyższej półki jest Monika Jaruzelska. Dojrzała kobieta, która doskonale wie, w czym dobrze wygląda. Wszystko, co ma na sobie, jest najwyższej jakości. Na pewno zawsze dobrze wygląda Małgosia Kożuchowska.

OLIVIER JANIAK: Świetna w eksperymentowaniu jest Reni Jusis.

GALA: Kto jest dla Was ikoną mody, fascynującą ludzi stylem, osobowością?

KAROLINA MALINOWSKA: Na pewno Kate Moss. Kobieta, która jest kameleonem. Nie jest największą pięknością, a jednak cały świat o niej dyskutuje. Kobiety marzą, żeby mieć podobny gust, umieć zestawiać jak ona ubrania i być taką wieczną dziewczyną. Kiedy trzeba jest elegancka, ale zawsze z nutą takiego swojego szaleństwa, nieokiełznanej drapieżności.

OLIVIER JANIAK: Zawsze jest inspirująca dla innych, intrygująca.

KAROLINA MALINOWSKA: Bardzo podoba mi się Katie Holmes. Ubiera się może zachowawczo, ale fajnie, modnie i wydaje na to miliony (śmiech). We wszystkim znakomicie wygląda Linda Evangelista.

GALA: Jak określilibyście swój styl?

OLIVIER JANIAK: Jednym słowem: mój. Inny, zależny od okazji, sytuacji, nastroju. Zawsze jednak ma mi sprawiać przyjemność i zawsze jest mój.

KAROLINA MALINOWSKA: Ja nie mam czegoś takiego jak mój styl. Jest zmienny. Raz mam ochotę na wyciągnięty dres, innym razem na małą czarną. Ot, normalna kobieca zmienność.

GALA: Co jest Waszą największą pasją?

OLIVIER JANIAK: Życie, po prostu. I starania, by nie było ono jałowe i nijakie. Wszyscy mamy dany jakiś czas i sztuką jest go pięknie wykorzystać. By umrzeć lepszym, niż się urodziliśmy.

KAROLINA MALINOWSKA: W tym wszystkim NAJWAŻNIEJSZA jest umiejętność dostrzegania wyjątkowości w najprostszych sytuacjach. Radość z przebudzenia się obok siebie. Wspólne śniadanie czy wreszcie bezcenny uśmiech dziecka. Choć ostatnio musiałam zdecydowanie zwolnić. To właśnie „On”, ten mały uśmiech, sprawia, że każdy mój dzień jest najszczęśliwszy na świecie.

OLIVIER JANIAK: Rozumieją to chyba wszyscy, którzy mają szczęście być rodzicami.

KAROLINA MALINOWSKA: I to jest sens życia i największa pasja.