Karolina Pisarek i Maja Gajewska-Komorowska wygrały drugą edycję "Ameryka Express". Dziewczyny od pierwszego odcinka były jednym z faworytów programu, a przez jego kolejne etapy szły dosłownie jak burza, krok po kroku obalając stereotypy dotyczące kobiet, a co więcej modelek. W finałowym starciu, po naprawdę wymagającym fizycznie dniu, udało im się pokonać Rafała i Grzegorza, czyli braci Collins.

Karolina Pisarek o wygranej w "Ameryka Express": Nogi odmawiały posłuszeństwa

Jak się jednak okazuje, wygrana w programie nie jest tak prosta, jak może się wydawać podczas śledzenia zmagań uczestników na ekranie. Karolina Pisarek w rozmowie z nami wyznała, że w trakcie finału "Ameryka Express" była bliska poddania się i oddania zwycięstwa przeciwnikom:

- Po pierwszej przegranej połowie finałowego odcinka, kiedy bracia Collins dobiegli do hotelu jako pierwsi, po zadaniach kręcenia lodów i balonach, byłam wycieńczona i bliska poddania się. Nasze nogi odmawiały posłuszeństwa, prawie padałyśmy ze zmęczenia. Po drodze do hotelu zobaczyłam nam murze napis: 'Don’t give up it’s not over' (ang. Nie poddawaj się, to nie koniec - przyp. red.). To dodało nam sił i sprawiło, że na nowo odzyskałam energię i uwierzyłam, że możemy wygrać ten program razem z Gają

Karolina i Marta postanowiły jednak docenić też towarzyszących im braci Collins, z którymi w czasie podróży bardzo się zżyły: - Część naszej wygranej postanowiłyśmy przeznaczyć na fundację Braci Collins! 10.000 zł na pewno wykorzystają wspaniale.

O tym, co dokładnie działo się w finałowym odcinku "Ameryka Express przeczytacie tutaj.