Konflikt Joanny Krupy i Karoliny Pisarek trwa. Wszystko zaczęło się od tego, że gospodyni "Top Model" wytknęła młodszej koleżance, iż ta odkąd została prowadzącą kulisy programu, zaczęła "gwiazdorzyć": - To jest dziecko. Tak naprawdę jakbym miała dziecko jako młoda kobieta, to by mogła być moją córką. Come on, ja cię wylansowałam! Top Model cię wylansowało. Chociaż miej szacunek... - mówiła Krupa w rozmowie z "Pudelkiem". Potem Panie publicznie postanowiły wytykać sobie kolejne złe zachowania, a do dyskusji włączyła się nawet menedżerka Pisarek, która kiedyś reprezentowała również Krupę. Małgorzata Leitner wprost powiedziała, że 41-latka nie istniałaby w polskich mediach, gdyby nie współpraca z nią.

Karolina Pisarek odpowiada Joannie Krupie

Swojej racji postanowiła też ponownie bronić sama Karolina Pisarek, która odpowiedziała Krupie w formie oświadczenia przesłanego do redakcji "Plotka".

- Joanno, dlaczego ani razu, będąc obok mnie na planie, nic nie powiedziałaś? Poszłaś do portali plotkarskich i zaczęłaś mnie oczerniać na całą Polskę. Nic z tego, co mówisz, nie jest prawdą. Jest mi przykro, że kobieta, którą szanowałam i podziwiałam, robi takie rzeczy... Że Ci się chce w to bawić... - twierdzi Pisarek.

Dodała również, że nie czuje się wypromowana przez Krupę, a przez swoją menedżerkę, której wszystko zawdzięcza. 

- Wypromowałaś? Wspierałaś? Na programie "Top Model" się skończyło. Po programie, tak jak twierdzisz, "nie dbałaś" o moich klientów, bo całą moją karierę od początku prowadzi moja agencja. Cały mój PR jest zbudowany na ciężkiej pracy Gosi, która wcześniej zresztą wypromowała Ciebie. Ty następnie bezczelnie oczerniłaś ją na oczach całej Polski, a prawdą jest, że zwyczajnie nie doczytałaś umowy - co zresztą potwierdził sąd. Wstydź się, że nie potrafisz promować się na czymś ciekawym, tylko idziesz wzniecać konflikty i robić dramy w mediach.

Czekacie na odpowiedź Joanny Krupy?