Kasia Cichopek i Marcin Hakiel w "Gali" świętują 10 rocznicę ślubu! Para zaprosiła nasz magazyn do Zakopanego. To właśnie tam Marcin pierwszy raz wyznał Kasi miłość, oświadczył się ukochanej, a później w tym mieście Cichopek i Hakiel wzięli ślub. W wywiadzie udzielonym "Gali" Kasia i Marcin opowiedzieli o tym, jak zmieniało się i dojrzewało ich uczucie, oraz o tym, jaki stworzyli razem dom i jak wychowują dwójkę dzieci - Adama i Helenę. Para ma za sobą dużo doświadczeń - tych lepszych, i gorszych. Musieli się dotrzeć, nauczyć się żyć w błysku fleszy, stworzyć sobie azyl. Szybko zostali rodzicami, a pojawienie się na świecie dzieci przewróciło ich życie do góry nogami. W pozytywnym sensie! Ale początkowo Cichopek jako mama nie ufała nikomu, poza sobą, a Hakiel nie od razu docenił uroki tacierzyństwa. Po jakimś czasie wszystko się ułożyło i dziś Kasia i Marcin bardzo realizują się jako rodzice. Podkreślają w "Gali", że wszystko, co robią, robią dla dobra dzieci. Nowa "Gala" z Kasię Cichopek i Marcinem Hakielem (w promocyjnej cenie 0,99 gr) ukaże się w poniedziałek, 22 października. Już teraz przeczytaj poniżej najciekawsze fragmenty wywiadu i zobacz w galerii pierwsze zdjęcia z sesji!

 

Kasia Cichopek i Marcin Hakiel w "Gali"

Tak para opowiada o wspólnym życiu:

Marcin panuje nad organizacją naszej codzienności, bo mnie zdarza się bujać w obłokach! - mówi Cichopek.

Trzymamy się razem, pomagamy sobie, niezależnie od tego, co dzieje się w naszym życiu prywatnym czy  zawodowym. Poza tym stosujemy się do bardzo prostej zasady: cokolwiek się dzieje, robimy swoje - dodaje Hakiel.

Kasia i Marcin już na początku związku, gdy uczestniczyli w programie "Taniec z Gwiazdami", zetknęli się z hejtem:

Zarzucano nam, że udajemy, kreujemy tę miłość tylko po to, by na niej zarobić. A ja jestem prostolinijna, czasami do bólu, nigdy nie kalkuluję, dlatego bolały mnie takie komentarze - opowiada Kasia.

A tak Cichopek i Hakiel wychowują dzieci - syna Adama i córkę Helenę:

Ja bywam nadopiekuńcza, Marcin  z kolei wyznaje filozofię: niech dziecko uczy się na własnych błędach. Być może gdybym sama wychowywała Adasia i Helenkę, byliby mniej zaradni życiowo. (śmiech) Ale gdyby zajmował się nimi tylko Marcin – mniej „przytulaśni”. Jesteśmy z Marcinem dla siebie jak równoważnia.

Marcin Hakiel nie od razu odnalazł się w roli ojca. Obecnie jest za to wzorem dla swojego syna, a córeczka jest w niego absolutnie zapatrzona:

Pamiętam, że w pewnym momencie poczułem się przytłoczony nową rzeczywistością - mówi szczerze "Gali" Marcin. - Opieka nad dziećmi, praca, humory Kasi – to wszystko zaczęło mnie przerastać. Nie umiałem też odpuścić życia towarzyskiego, weekendów spędzanych ze znajomymi, wspólnych wyjść.

Teraz jednak relacja Marcina z Adasiem i Helenką jest rewelacyjna. Miło na nich popatrzeć, kiedy razem rozmawiają - wyjaśnia Kasia Cichopek. - Wzruszyłam się wczoraj, kiedy zobaczyłam, jak Adaś podchodzi do Marcina i mówi do niego: „Kocham cię, tato”.

Kasia i Marcin zaczęli się spotykać, gdy ona przeżywała najlepszy moment w swojej karierze. Serial "M jak Miłość" był u szczytu popularności, a jej bohaterka cieszyła się wielką sympatią widzów. Cichopek dostawała kolejne propozycje, a "Taniec z Gwiazdami" wygrała. Oczywiście w parze z Marcinem, ale to na nią spadł cały splendor. Tymczasem Hakiel chciał wystartować ze swoim biznesem - szkołą tańca. Nie było mu łatwo. Zdarzało mu się odczuwać zazdrość o sukcesy Kasi, bo na swoje musiał trochę poczekać.

Przyznam, miałem taki moment, na początku, kiedy Kasia była  u szczytu popularności, a ja dopiero zakładałem firmę - opowiada w "Gali". Myślę, że jeśli facet mówi, że nie czuje się z tym źle, że jego żona odnosi kolejny sukces, a on zalicza porażki, mija się z prawdą. Albo nie jest ambitny i ma inne podejście  do życia.

Cichopek doceniła szczerość męża i pięknie odpowiedziała na jego wyznanie:

Marcin tłumi wszystko w sobie, jest raczej skryty. To, że  podołał, świadczy o jego męskości.  Myślę, że niejeden facet by po prostu wymiękł.

Cały nowy wywiad z Kasią Cichopek i Marcinem Hakielem od poniedziałku, 22 października, w "Gali". Polecamy!