KOBIETA

• Jakie jest Pani najpiękniejsze wspomnienie jako kobiety?

KASIA SMUTNIAK: Pierwszy raz poczułam, że jestem prawdziwą kobietą, będąc w ciąży. Czułam się wtedy bardziej sexy i pewna siebie.

• A dokładniej, z czym wiążą się najbardziej Pani wspomnienia?

KASIA SMUTNIAK: Moje najwspanialsze wspomnienia pochodzą z dzieciństwa. Mam wspaniałych rodziców, zawsze byliśmy zgraną rodziną – a teraz, kiedy mam męża i dziecko, chyba nawet bardziej. Mam szczęście, bo są naprawdę niesamowici.

• Kiedy nie gra Pani akurat w filmie, jakie jest Pani ulubione hobby, jak lubi Pani spędzać wolny czas?

KASIA SMUTNIAK:  Mieszkam w domu na wsi, mam mnóstwo koni, zwierząt i mały ogród. Uprawiam nawet własny ogródek warzywny, z którego jestem bardzo dumna! Spędzam mnóstwo czasu z córką – to takie codzienne sprawy każdej matki.

• Jakie są Pani ulubione książki? Jakie książki ma Pani zawsze ze sobą?

KASIA SMUTNIAK: Uwielbiam fikcję i romans, chociaż wcale nie jestem romantyczna. Lubię się zaczytywać, zagubić się w książce. Czytam książki Isabel Allende i innych latynoskich pisarzy. Będąc Polką lubię także literaturę wschodniej Europy. Kiedy odkryję książkę, która bardzo mi się spodoba, zaczynam czytać wszystkie książki danego autora. Teraz czytam fascynującą książkę pod tytułem „Venuto al mondo”, autorstwa Margherity Mazzantini, wspaniałej włoskiej pisarki.

• Jakie są Pani najwspanialsze wspomnienia z podróży?

KASIA SMUTNIAK: Podróżuje dużo i lubię podróżować sama. Cieszę się, kiedy mogę wyłączyć telefon i zatopić się w atmosferze miejsca, w którym przebywam. Kiedy wybieram się na wakacje, wybieram miejsca specjalnie pod tym kątem. Nawet nie zabieram ze sobą książek. Lubię spotykać się z ludźmi zamieszkującymi dane miejsce i próbować żyć jak oni. Nie jestem osobą, która podróżuje do różnych krajów, robiąc w kółko to samo. Lubię doświadczać pełni atmosfery danego miejsca, nie tylko próbować jedzenia. Lubię podglądać kulturę, słuchać języków, podziwiać zapachy.

• Dokąd chciałaby Pani powrócić?

KASIA SMUTNIAK: Chciałabym wrócić do Tybetu. To była jedna z najpiękniejszych wycieczek, jakie kiedykolwiek odbyłam. Nie jestem bardzo religijna – raczej mocno stąpam po ziemi – ale to było jedno z najbardziej zadziwiających miejsc.

KARIERA

• Jak się Pani pracowało z Johnem Travoltą i Jonathanem Rhys-Meyersem przy filmie “From Paris with Love”, który wkrótce ukaże się w kinach?

KASIA SMUTNIAK:  John to wspaniały człowiek; świetnie się bawiliśmy na planie. Ten film to thriller, napakowany akcją. Bardzo podobało mi się kręcenie wszystkich tych scen.

• Jaką role pamięta Pani najbardziej?

KASIA SMUTNIAK: Rolę we włoskim filmie “Nelle Tue Mani”, czyli “W twoich rekach” w reżyserii Petera del Monte. Peter to fantastyczny reżyser. Ta rola była dla mnie bardzo ważna, gdyż grałam matkę, daleką od perfekcyjnego wyobrażenia. Moja postać nie była pewna tego, co robi – i w rezultacie popełniała mnóstwo pomyłek. Moja filmowa „córka” była wtedy w takim samym wieku, co moja prawdziwa córka. Interesująco było zachowywać się inaczej na planie, niż w prawdziwym życiu. To było fantastyczne doświadczenie. Pozwoliło mi inaczej spojrzeć na wiele rzeczy i więcej rozumieć. W pewien sposób dojrzałam na planie.

GIORGIO ARMANI

• Jakie to uczucie być kobietą wybraną przez Giorgio Armaniego na ambasadorkę nowego zapachu “IDOLE d’ARMANI”?

KASIA SMUTNIAK: Jestem bardzo dumna i podoba mi się sam pomysł kampanii. Nazwa IDOLE jest niezwykle istotna, gdyż obecnie nie mamy żadnych idoli – moje pokolenie straciło swoich idoli. Współczesnym idolem jest kobieta, który czuje się dobrze sama ze sobą. Nie chce być nikim innym, nie chce być piękniejsza, niż jest – nie chce być inna. Ma swój charakter, swoje wady i zalety. Żyjemy w czasach, kiedy każdy szuka perfekcji. Może powinniśmy przestać szukać tego, co nieosiągalne i zacząć szukać tego, co jest wewnątrz nas?

• Jak opisałaby Pani ten zapach?

KASIA SMUTNIAK: IDOLE d’ARMANI jest bardzo świeży, kwiatowy. Myślę, że ten zapach ma wiele różnych twarzy. Jest bardzo indywidualny – zmienia się w zależności od osoby. Zapach powinien reprezentować daną osobę. Wybór zapachu jest ważniejszy, niż wybór ubioru, gdyż ubiór jest czymś bardzo tymczasowym – możesz go szybko zdjąć. Zapach jest czymś znacznie trwalszym – ma trwać.

• Czym jest dla Pani zapach dla kobiety?

KASIA SMUTNIAK: Przypomina mi matkę. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, zawsze marzyłam o dniu, w którym będę na tyle dorosła, aby mieć własny zapach. Zapach sprawia, że czujesz się prawdziwą kobietą. To magia. Wybierając zapach, wybierasz to, co odpowiada twojej osobowości, co staje się częścią twojej osobowości.

PIEKNO

• Jaka jest Pani definicja piękna?

KASIA SMUTNIAK: To prostota. Myślę, że piekno jest czymś, co odkrywamy. Piękno nie jest dla mnie tym, co widzimy w gazetach, czy magazynach – czy też tym, co pokazuje nam moda. Piękno to przede wszystkim kwestia osobowości – to coś głębokiego i stałego, niewidocznego na zewnątrz. To cała ty; wszystko to, czym jesteś; twoje uczucia, doświadczenia, wszystko razem. To coś, czego nie da się wytłumaczyć.

• Co, według Pani, sprawia, że kobieta jest piękna?

 

KASIA SMUTNIAK: Sposób, w jaki patrzy na nią mężczyzna. Wydaje mi się, że czujemy się piękne, kiedy patrzymy w oczy ukochanego – są jak lustro; to obraz, który wraca do nas, a my czujemy się piękne. Nic innego nie jest bardziej w stanie sprawić, że poczujemy się piękne.

• Czym jest dla Pani kobiecość?

KASIA SMUTNIAK: Kobiecości nie można się nauczyć; jest to coś, co się po prostu w sobie ma. Zdecydowanie jest to coś subtelnego, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Myślę, że osoby, mające dużo pewności siebie, nie muszą się mocno starać – one już mają „to coś”, nie muszą nikomu nic udowadniać. To samo dotyczy większości kobiet, które są niezwykle kobiece. Nie muszą się starać, aby wyglądać kobieco – strojem, makijażem, gestami, słowami – one po prostu mają coś w sobie, są spokojne i zrelaksowane. Co ciekawe, kiedy rozmawiam z eleganckimi, pewnymi siebie i własnej kobiecości osobami, sama czuję się bardziej komfortowo.

• Kiedy czujesz, że jesteś w swojej najlepszej formie?

KASIA SMUTNIAK: Kiedy jestem w domu z córką. Zdecydowanie najlepiej czuję się, kiedy patrzy na mnie i mówi mi, że mnie kocha.

LUKSUS

• Czym jest dla Pani luksus?

KASIA SMUTNIAK: Luksus to dla mnie czas. Myślę, że obecnie generalnie największym luksusem jest odrobina czasu dla siebie. Im wiecej czasu masz, tym bogatszy jesteś – bogactwo tak naprawdę nie ma nic wspólnego z błyskotkami. To czas i wolność, wypływająca z korzystania z niego tak, jak tylko sobie tego zażyczymy.

SESJA

• Jakim doświadczeniem była dla Pani sesja fotograficzna z Solve Sundsbo?

KASIA SMUTNIAK: To była świetna zabawa; bardziej przypominała mi imprezę, niż komercyjne przedsięwzięcie. Świetnie się dogadywałam z zespołem. Uwielbiam pracować z tym fotografem; wie, czego chce, a to bardzo ważne. Miałam wrażenie, że już od samego początku robimy świetne zdjęcia, a to zawsze dobry znak. Sprawił, że czułam się świetnie. Zupełnie jak idol.