GALA: Twoja szafa pęka w szwach od...?

KASIA SOKOŁOWSKA: Butów. Najwięcej mam butów.

Masz na myśli szpilki na 11-centymetrowych obcasach?

Żartem mówię, że noszenie szpilek działa jak psychoterapia. Czasami ta szpilka stawia mnie do pionu, fizycznie i psychicznie. Jak mam gorszy dzień  i myślę: „Słabo, Kasiu, z tobą”, to wskakuję w piękne szpilki.

I to poprawia Ci humor?

Tak, bo szpilki są dla mnie nie tylko symbolem kobiecości, ale też mocy, przewagi. A technicznie rzecz biorąc, kiedy stajesz w szpilkach, musisz się  w pewien sposób zmobilizować.

Ile tych narzędzi do mobilizacji  posiadasz?

Dawno przestałam liczyć.

Masz jakiś ulubiony model?

Klasyczna wygodna szpilka. Cenię marki, które specjalizują się w robieniu butów, na przykład Gianvito Rossi.  To jest jakość!

Podobno oprócz butów niezwykle ważna jest dla Ciebie piękna  bielizna...

Zdecydowanie. Też mam jej w nadmiarze. (śmiech) Od dawna cenię  sobie markę Intimissimi, nosiłam te  rzeczy, jeszcze zanim zostałam ich ambasadorką. Moje szuflady, odkąd pamiętam, pełne były bezszwowych majteczek tej marki we wszystkich możliwych kolorach.

Za co tak cenisz tę markę?

To świetna bielizna. Taka, która idealnie się sprawdza w każdej sytuacji – na co dzień, podczas sesji zdjęciowych i pokazów mody. Każdy stylista, kiedy potrzebuje do sesji bielizny, wysyła asystenta właśnie do Intimissimi.

Uważasz, że piękna bielizna dodaje kobiecie pewności siebie?

Ależ oczywiście! Bielizna nie pełni już dzisiaj wyłącznie funkcji użytkowej. To część stylizacji. Nadszedł czas eksponowania jej i nie jest to już równoznaczne z łamaniem etykiety. Ostatnio polubiłam koronki, których piękne wykończenia wystają gdzieś delikatnie spod ubrania.

Lubisz też biżuterię, prawda?

Tak, zawsze ją nosiłam, lubię mieć na palcach dużo pierścionków, one są zwykle eklektycznie zestawiane, ale podoba mi się biżuteryjny przepych.

A torebki? Do nich słabości nie masz?

Mam. Mój ostatni zakup to kuferek Louis Vuitton. Mały, a pojemny jak przepastna walizka. Ma piękne detale.

Powiedz mi jeszcze, czym dzisiaj pachniesz.

Wyjątkowo nie użyłam dziś Good Girl Gone Bad marki Kilian, który towarzyszy mi od lat. Jest seksowny i trudno o nim zapomnieć. Pachnę natomiast Santal du Pacifi que Perris. Kupuję go w Rzymie. Nie ruszam się też z domu bez czerwonej szminki MAC w odcieniu Relentlessly Red.

Kto w świecie mody jest dla Ciebie inspiracją?

Tilda Swinton. Nigdy nie robi nic wbrew sobie i ma określony wizerunek. Ma charyzmę i wielki talent. Uwielbiam ten jej surowy styl. Jest fenomenalnym kameleonem. Jest sobą zarówno w ubraniu sportowym, jak i w sukni balowej.

Co każda kobieta powinna mieć w szafie?

Szpilki, ładną bieliznę i biały T-shirt. A w podróż zawsze zabieram ze sobą chustę, z której zawijam turban. Nawet parę chust. Uważam, że to mnie „robi” na wakacjach. Okulary i turban to jestem ja. 

PRZECZYTAJ więcej o Kasi Sokołowskiej i TOP MODEL>>