Katarzyna Bosacka to jedna z ulubionych polskich dziennikarek. Polki uwielbiają oglądać jej program „Wiem, co jem”. Zachwyca naturalnością, poczuciem humoru i pracowitością. Prywatnie, jest żoną Marcina Bosackiego, byłego ambasadora Polski w Kanadzie.

W najnowszej „Gali” znajdziecie wywiad z Katarzyną Bosacką. Dziennikarka zdradziła nam, jak wyglądało jej życie za czasów bycia ambasadorową. Jak się okazuje, rzeczywistość przerosła jej oczekiwania.

Los wrzuciła mnie do rezydencji z Kryształowymi lustrami i meblami na wysoki połysk, co wydawało mi się nieporozumieniem. Ja, zwyczajna dziewczyna bez aspiracji do bycia gwiazdą czy ambasadorową, znalazłam się w takim miejscu. Przed wyjazdem kupiłam sobie kilka eleganckich sukienek i żakietów, dobry płaszcz i szpilki, ale nie miałam nawet sznura prawdziwych pereł czy superdrogiej markowej torebki”. Nie wiedziałam, jak to jest być ambasadorową, bo każdy z nas ma w głowie stereotypy na temat dyplomacji. Dziś po trzech latach pełnienia tej funkcji wiem, że nawet w tym kręgu liczy się przede wszystkim człowiek - jego poczucie humoru, pracowitość i inteligencja.

Służba, kierowca, ogrodnik… To życie naprawdę tak wygląda?

 "Szef kuchni, kelnerzy i kierowca są wyłącznie na oficjalne przyjęcia. Ogrodnik, owszem, bo to nie mój prywatny ogród, tylko rezydencji, w której ambasador RP latem przyjmuje gości. Wiele kwiatów posadziłam tam sama.

A co musiałaś zmienić w swoim życiu, kiedy wchodziłaś w rolę żony ambasadora?

"Wchodząc w rolę ambasadorowej, musiałam stanąć za plecami mojego męża, bo w dyplomacji to ambasador, a nie jest żona, gra pierwsze skrzypce. Musiałam pilnie uważać, czy mężczyźni z innych krajów, zwłaszcza muzułmańskich, są skłonni podać mi rękę. Nie mogłam się wysuwać przed szereg, a na kolacjach roboczych, gdzie omawiano ważne kwestie polityczne, musiałam być inteligentnie obecna, ale jednak w cieniu. Okazało się to trudne, bo jestem duszą towarzystwa" - powiedziała Katarzyna Bosacka. "Dziś po trzech latach pełnienia tej funkcji wiem, że nawet w tym kręgu liczy się przede wszystkim człowiek – jego poczucie humoru, pracowitość i inteligencja" - opowiedziała Damianowi Gajdzie.

Więcej o życiu Katarzyny Bosackiej przeczytacie w najnowszej Gali: