Katarzyna Bujakiewicz, podobnie jak miała to w zwyczaju Anna Przybylska, stroni od pokazywania swojego prywatnego życia. Być może dlatego tak dobrze dogadywała się ze swoją zmarłą przed ponad trzema laty koleżanką z branży. Aktorka zresztą wciąż bardzo przeżywa jej przedwczesną śmierć. W najnowszym wywiadzie Kasia Bujakiewicz zdradziła, dlaczego nie przyszła na gdyńską premierę biograficznej książki "Ania".

- To nadal jest dla mnie bardzo trudny temat. Łatwiej się wypowiadać osobom, które nie znały Ani. A my byłyśmy naprawdę bardzo ze sobą związane. (...) Bałam się trochę tej premiery w Gdyni, że będę pod obstrzałem mediów, które tylko czekają, kiedy zadrży mi głos ze wzruszenia. Na warszawskiej premierze byłam już silniejsza - zdradziła w rozmowie z magazynem "Flesz. Gwiazdy & styl".

ZOBACZ: KRYSTYNA PRZYBYLSKA wspomina ostatnie chwile z życia córki. Jak odeszła Anna Przybylska?

Katarzyna Bujakiewicz o Annie Przybylskiej

Katarzyna Bujakiewicz przy okazji wyznała, co sądzi na temat aktualnej wrzawy wokół Anny Przybylskiej i wzmożonego zainteresowania jej osobą po jej śmierci.

- Nie podoba mi się to całe zamieszanie wokół jej osoby i jestem pewna, że jej też by się nie podobało. Uważam, że niestety w niektórych przypadkach sprowadza się to do lansowania na plecach Ani, co jest absolutnie w złym stylu. Ona była jedyna, wyjątkowa, niepowtarzalna. Po prostu była zaj***stą osobą - powiedziała Kasia Bujakiewicz.

Aktorka zdradziła też, że nie ma nic wspólnego z filmem biograficznym o Annie Przybylskiej, nad którym od dłuższego czasu pracuje Radosław Piwowarski. Z informacji Bujakiewicz wynika także, że, realizacja filmu według tego scenariusza jest mało prawdopodobna, o czym informowaliśmy na Gala.pl już w listopadzie.

Katarzyna Bujakiewicz prowadzi nowy program "Wnętrze do poprawki: domy gwiazd", w którym pokazuje, jak mieszkają znane osoby. Premiera 30 stycznia na antenie telewizji Lifetime.