Niedawno pisaliśmy, że pomiędzy Katarzyną Figurą a jej mężem, amerykańskim biznesmenem Kaiem Schoenhalsem, zaczyna się układać. Para, która od roku uwikłana jest w skomplikowany rozwód, miała zacząć dogadywać się ze sobą, a Schoenhals spędził ponoć nawet kilka dni w nowym apartamencie Figury w Gdyni.

Okazuje się jednak, że stosunki aktorki i biznesmena nadal są bardzo napięte. W poniedziałek, tuż przed Wigilią, w Warszawie odbyła się ich kolejna rozprawa rozwodowa, która po raz kolejny nie przyniosła porozumienia.Katarzyna Figura i Kai Schoenhals podczas spotkania podnosili na siebie głos i nie szczędzili sobie gorzkich słów!

-Kasia w sądzie strasznie się zdenerwowała. Były krzyki, padały ostre słowa. Kasia zarzucała sądowi, że ten odrzuca jej wnioski. Przygotowała masę zarzutów przeciwko mężowi i jej mecenas zarzucała go pytaniami. Miało to wykazać, jak nieodpowiednim jest ojcem - zdradziła "Super Expressowi" osoba obecna na rozprawie. - Miało zapaść postanowienie co do zabezpieczenia kontaktów z dziećmi. Sąd w końcu obruszył się zachowaniem pary i oznajmił, że nie wydał postanowienia w tej sprawie. Zakończył rozprawę i wyznaczył kolejny termin.

Figura i jej mąż nie mogą porozumieć się w dwóch bardzo delikatnych kwestiach. Jedna to podział opieki nad dwoma córeczkami pary i uregulowania ich wizyt w Stanach Zjednoczonych, gdzie na co dzień mieszka Schoenhals. Aktorka obawia się ponoć, że jej były mąż może nie chcieć oddać jej córek. Drugą sporną sprawą, jest wysokość alimentów. Katarzyna Figura żąda od biznesmena aż 20 tysięcy złotych miesięcznie, choć ten twierdzi, że nie stać go na takie świadczenia.

Miejmy nadzieję, że dla dobra swoich dzieci parze uda się dojść do porozumienia.

 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Katarzyna Figura - Jednak wróci do Warszawy?